1 kwietnia 1975 r. - Produkcja ręczna, wydmuchiwanie wyrobów. Zakład B Huty Szkła w Wołominie. Fot. Bolesław Szulim.
Kryzys społeczno-polityczny z końca 1970 roku nie wpłynął w znaczący sposób na zmianę postawy i rytmu pracy załogi huty. Realizowała ona rytmicznie przyjęte wcześniej plany produkcyjne i zadania rozwojowe, pomimo wzajemnych utrudnień powstających przy ich jednoczesnym wykonywaniu. W 1971 roku zakończone zostały całkowicie prace związane z gazyfikacją huty oraz rozpoczęto w lipcu modernizację automatycznych linii produkcyjnych butelek w zakładzie „A”.
Eksploatowane od 1960 r. cztery automaty AS-1 uległy technicznemu i moralnemu zużyciu. Dalsze ich wykorzystywanie lub wymiana na identyczne były ekonomicznie nieuzasadnione. Dlatego już w końcu 1969 roku podjęto decyzję o modernizacji produkcji butelek poprzez wymianę automatów i zastąpieniem ich nowoczesnymi automatami rzędowymi. Ostateczny wybór padł na produkowane w Czechosłowacji, sześciosekcyjne automaty typu AL-106, pracujące na podwójnych porcjach szkła. Łącznie z wymianą urządzeń formujących należało dokonać przebudowy pieca wannowego, adaptacji hali wannowej i zestawiarni, przebudowy hali odprężarek oraz wymiany pracującej w niej urządzeń, całkowitej wymiany urządzeń elektroenergetycznych, budowy nowej sprężarkowni oraz wykonania całego szeregu prac w innych obiektach i instalacjach. Zakres prac był więc duży, a przewidziany projektem okres realizacji wynosił zaledwie 18 miesięcy. Pomimo rozpoczęcia głównych prac z czteromiesięcznym opóźnieniem terminu przekazania zmodernizowanego zakładu został dotrzymany. Skrócenie cyklu realizacji nie wpłynęło ujemnie na jakość wykonanych robót, co potwierdzone zostało wyprodukowaniem w okresie rozruchu urządzeń prawie 9 mln szt. butelek oraz wcześniejszym niż planowano osiągnięciem docelowej zdolności produkcyjnej, która na trzech automatach wynosiła 72,8 mln sztuk butelek rocznie.
Nikt w hucie nie mógł powiedzieć, że prawie w dniu przejęcia zakładu do eksploatacji (1.I.1973 r.) przystąpi się do przebudowy jednej linii technologicznej. Decyzję taką podjęto w związku z koniecznością zapewnienia dostaw butelek do produkcji napojów Coca-Cola i Pepsi-Cola, w nowo uruchamianych wytwórniach tych napojów.
W czasie trzech miesięcy sprowadzono z RFN i zainstalowano urządzenia do trójkolorowego etykietowania butelek metodą sitodruku, zamontowano piec do wypalania etykiet oraz urządzenia kontrolne jakości butelek. W kwietniu 1973 r. rozpoczęły się dostawy butelek, które otrzymały atest jakościowy firmy Coca Cola.

Koniec prac modernizacyjnych zakładu „A” zbiegł się w czasie z kolejną reorganizacją polskiego przemysłu szklarskiego — z dniem 1 stycznia 1972 r. utworzone zostały kombinaty. Huta weszła w skład Zjednoczonych Hut Szkła Gospodarczego i Technicznego „Vitropol” w Sosnowcu. Pozbawiona została w ten sposób samodzielności w działaniu i osobowości prawnej. Jednym z ubocznych skutków reorganizacji były częste zmiany osobowe na stanowisku dyrektora huty. Po odwołaniu w maju 1972 r. Jerzego Kaszuwary, dyrektorami kolejno byli: Ryszard Przączak (do XII.1972 r), Zbigniew Grandys (1973-1977), Mieczysław Jeznach (1977-1979) i Eugeniusz Mazurek (1979-1981). Obecny dyrektor huty, inż. Andrzej Kopulski powołany został na to stanowisko już po odzyskaniu przez nią samodzielności i podporządkowaniu Ministrowi Przemysłu Chemicznego i Lekkiego zmiany dyrektorów powodowały niestabilnosć wewnętrznych struktur organizacyjnych i systemów zarządzania oraz koncepcji rozwojowych huty. Powstające w ten sposób trudności hamowały ale nie mogły zatrzymać całkowicie trudów rozwojowych.
Od chwili przekazania do eksploatacji w roku 1966 nowego zakłada „B” dawał się odczuć niedobór hutników do zespołów formujących wyroby ręcznie. Rozwiązania tego narastającego wciąż problemu zaczęto poszukiwać w różnych kierunkach. Jednym z nich była mechanizacja procesów produkcyjnych poszczególnych wyrobów. Już w 1966 r. wdrożono nową technologię produkcji Szalek Petriego, polegającą na ich wytwarzaniu ze szkła płaskiego, na urządzeniach w całości zaprojektowanych i wykonanych w zakładzie pod kierownictwem inż. Ireneusza Śmietanko. Nowa metoda nie tylko eliminowała pracę 4 zespołów hutniczych (20 osób), ale dawała wyrób o wyższych wartościach użytkowych. Kolejnymi przykładami, z tego kierunku działania może być rozpoczęcie produkcji cylindrów pomiarowych z rur szklanych oraz formowania gniazd pod szlify wymienne w naczyniach laboratoryjnych przy pomocy urządzeń mechanicznych, zaimportowanych z RFN. Wszystkie te działania wciągnąć można pod wspólny mianownik „małej mechanizacji” – przynosiły poprawę lecz nie likwidowały problemu zatrudnienia hutników. Zastosować należało rozwiązania eliminujące pracę hutników — a więc automatyzację produkcji.

W marcu 1975 r. przyjęto do eksploatacji linię do automatycznego wytwarzania szkła laboratoryjnego i termoodpornego szkła gospodarczego. W skład linii wchodziły: piec wannowy o dobowej zdolności topienia 140 ton szkła „Termisil”, zasilacz, automat karuzelowy M-12 i obcinarka płomieniowa — włoskiej firmy „Olivotto”, urządzenie do sitodruku, odprężarka taśmowa szerokości 1800 mm oraz niezbędne instalacje i urządzenia pomocnicze. Roczna zdolność produkcyjna wynosiła 6 mln sztuk wyrobów, a program produkcji obejmował: zlewki laboratoryjne niskie i wysokie o pojemnościach: 250, 400 i 1000 cm3 oraz szklanki termoodporne.
Szklanki termoodporne rozpoczęto wytwarzać w wołomińskie hucie w roku 1972, w zespołach hutniczych formujących ręcznie. Produkowane były w trzech odmianach — jako gładkie, w koszyczkach z kolorowych tworzyw sztucznych oraz ze szklanymi uchwytami („uszkami”). Szklanki termoodporne, ze względu na ich wysokie walory użytkowe, uzyskały wysokie uznanie kupujących i spotkały się z ogromnym zapotrzebowaniem handlowców. Do chwili uruchomienia automatu „Olivotto” dostawy rynkowe zwiększane były poprzez import półfabrykatów z Czechosłowacji. Nowa linia technologiczna umożliwiała wykonanie około 5 mln sztuk szklanek rocznie.
Równolegle z realizacją linii produkcyjnej znajdowały się w budowie obiekty poprawiające warunki socjalno-bytowe załogi. Były nimi: budynek socjalny dla zakładu „B” oraz dwa bloki mieszkalne.

Rozszerzanie asortymentu wyrobów i wzrost wielkości produkcji zakładu „”B” odbywały się częściowo poprzez uszczuplanie istniejącej powierzchni pomieszczeń socjalnych załogi. Powstające w ten sposób niedobory powierzchni potęgowane były znacznym wzrostem liczby zatrudnionych. Dla uzyskania zdecydowanej poprawy wybudowano przy głównym bloku produkcyjnym pomieszczenia socjalne o łącznej kubaturze ponad 9,7 tys. m3. Zaspokojono w ten sposób w pełni potrzeby załogi, w marcu 1976 r., po dwunastoletniej przerwie, przekazano do użytkowania dwa budynki mieszkalne, w których znajduje się 70 mieszkań z pełnym wyposażeniem technicznym. Pomimo zwiększenia w ten sposób stanu posiadania lokali mieszkalnych pochodzących z nowego budownictwa ponad dwukrotnie (do tego momentu było 63 mieszkania), daleko jeszcze do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych załogi, szacowanych obecnie na 400-450 lokali.

Przy omawianiu początków produkcji szklanek termoodpornych wspomniano o imporcie półfabrykatów z Czechosłowacji. Pochodziły one z huty szkła „Kavalier” w Sazavie, położonej około 50 km na południowy wschód od Pragi. Sporadyczne kontakty z tą hutą nawiązane zostały w połowie lat pięćdziesiątych, w związku z uruchamianiem produkcji szkieł boro-krzemowych w Wołominie. Istniejąca od 1837 r. huta „Kavalier” posiadała już w tym czasie bardzo bogate tradycje w produkcji szkła laboratoryjnego i technicznego, szczególnie z masy szklanej znanej na świecie pod nazwą „Simax”. W dniu 10.X.1972 r. dotychczasowe luźne kontakty nabrały charakteru trwałego poprzez podpisanie: „Umowy o socjalistycznej współpracy pomiędzy k.p. Sklarny Kavalier — Sazava a Hutą Szkła im. F. Paplińskiego w Wołominie”. Podpisana umowa, obok współpracy gospodarczej i wymiany doświadczeń organizacyjno-technicznych, wprowadziła współpracę zakładowych instancji partyjnych i związkowych. Ciągle rozszerzające się zakresy współpracy określane są w podpisywanych co rok protokółach dodatkowych do umowy. Umowa, na zasadach pełnej wzajemności, umożliwiła obu stronom korzystanie z doświadczeń partnera i stosowanie ich w swojej działalności. Nastąpiło szerokie zapoznanie się załóg i często nawiązanie trwałych przyjaźni.
W okresie dwunastu lat od zawarcia umowy po około 400 osób z każdej strony miało możność odwiedzić zaprzyjaźnione zakłady i ich kraje. Organizowane są wspólne imprezy kulturalne (wymiana wizyt zakładowych orkiestr dętych) i sportowe. W roku 1984 zorganizowany został wypoczynek wakacyjny 40 osobowych grup dzieci. Grupa dzieci czeskich wypoczywała nad Bałtykiem, natomiast dzieci pracowników wołomińskiej huty na Wyżynie Czesko-Morawskiej, w dziecięcym ośrodku wypoczynkowym huty „Kavalier”. Zamiarem obu stron jest kontynuowanie współpracy w tym zakresie oraz stworzenie możliwości wypoczynku dla osób dorosłych.
Duże zasługi w rozwoju współpracy ij więzów przyjaźni mają ze strony czechosłowackiej: František Slezak, Stanislav Smolik i Josef Polak -— z kierownictwa administracyjnego, Jaroslav Dolejši — sekretarz KZ PCZ, oraz działacze związkowi: Vaclav Pešik, Jaroslav Novotny, Karsl Krajc, Bohumil Šifter i Jaroslav Kovaćka, a ze strony huty w Wołominie: Zbigniew Grandys, Andrzej Kopulski, Aleksander Nowicki, Zygmunt Werstler, Marian Szwedowski i Mieczysław Zakrzewski.
Uruchomiona w 1972 r. produkcja termoodpornego szkła gospodarczego, po jej znacznym zwiększeniu przez automatyczne formowanie, weszła w roku 1977 w fazę rozszerzania asortymentu wyrobów. Po szklankach wdrożono do produkcji automatycznej dzbanki szklane z uchwytami i pokrywkami z tworzyw sztucznych o pojemności 1 litra, które w okresie późniejszym otrzymały również uchwyty szklane. Obecnie dzbanki „Ewa” (nazwa handlowa dzbanków termoodpornych) są jedynym wyrobem z grupy termoodpornego szkła gospodarczego, którego dostawy w pełni pokrywają zapotrzebowanie handlu.
Rok 1977 to również początek wytwarzania salaterek termoodpornych. Do podjęcia produkcji tego wyrobu przyczyniły się… pralki automatyczne. Uruchomienie produkcji pralek automatycznych we wrocławskim „Polarze” wymagało dostaw wzierników ze szkła termoodpornego, których jedynym dostawcą w kraju mogła być tylko huta w Wołominie, i tak się stało. Wzierniki formowano za pomocą pras ręczno-mechanicznych, a ich ilość nie mogła zaspokoić szybko rosnących potrzeb „Polaru”. Konieczne było zmechanizowanie produkcji, Zakupiono w tym celu w Wielkiej Brytanii półautomatyczną prasę szklarską, której wydajność zapewniała nie tylko potrzebne ilości wzierników ale pozwalała również na produkcję innych wyrobów, np. salaterek prasowanych, co zostało w pełni wykorzystane.
Innym przykładem wyrobu związanego z licencyjną produkcją przemysłu maszynowego mogą być zbiorniki do dojarek elektrycznych. Zakłady „Archimedes” we Wrocławiu produkują na podstawie licencji szwedzkiej firmy „Alfadaval” dojarki elektryczne, których elementami są zbiorniki szklane skomplikowanego kształtu, pojemności 25 lub 50 litrów oraz szklane rurociągi. Od 1977 r. huta w pełni zaspakaja krajowe zapotrzebowanie na te elementy.

Długie pasmo sukcesów technologicznych huty zakłócone zostało w roku 1979 przekazaniem do eksploatacji wanny elektrodowej do topienia szkła „Termisil”. Na miejscu po rozebranej wannie opalanej gazem, wybudowano w okresie od lutego 1978 do lipca 1979 r. elektryczny piec wannowy o planowanej zdolności topienia 42 ton na dobę szkła borowo-krzemowego. Był to pierwszy w kraju piec wannowy ogrzewany wyłącznie energią elektryczną. Zbudowany został według dokumentacji licencyjnej, dostarczonej przez firmę brytyjską. Koszty realizacji zadania inwestycyjnego, związanego z budową tego pieca, przekroczyły kwotę 58 mln zł. Już sama decyzja jednostek nadrzędnych o budowie prototypowego pieca z przeznaczeniem do topienia szkła „Termisil” budziła poważne wątpliwości. Praktyka zasadność takiej decyzji obaliła całkowicie. Po dwuletnich próbach eksploatacyjnych, usunięciu nieliczonej ilości awarii, wyciekach szkła itp. wanna wyłączona została z eksploatacji, a koszty nieudanej inwestycji ponosi do dziś huta i jej załoga.
Ostatnią dużą inwestycją zrealizowaną w wołomińskiej hucie pod zarządem „Vitropolu” była budowa oddziału automatycznej produkcji szklanek ze szkła zwykłego. Budowę tą zrealizowano na terenie i częściowo w budynku starego zakładu „B” (dawna huta „Praca”). Historia tej inwestycji jest typowa dla okresu arbitralnego zarządzania gospodarką narodową.
W połowie lat siedemdziesiątych podniosła się duża wrzawa w prasie, radiu i telewizji w sprawie zbyt małych, w odniesieniu do potrzeb, dostaw rynkowych szklanek. Pod wpływem informacji dziennikarzy podjęto decyzję o zainstalowaniu kilku linii automatycznej produkcji szklanek, m.in. w Wołominie, Krośnie, Tarnowie i Inowrocławiu, w ogólnej wrzawie mało słyszalne były głosy; iż szacunek potrzeb jest zawyżony i może powstać nadprodukcja szklanek. W Wołominie budowę nowego oddziału rozpoczęto 1.X.1978 r.; z planowanym zakończeniem po 14 miesiącach. W rzeczywistości realizacja trwała 27 miesięcy, a więc prawie dwukrotnie dłużej. Produkcję szklanek rozpoczęto 1.VII.1980 r. w niewykończonej jeszcze hali obróbki. W skład urządzeń technologicznych nowego oddziału weszły: wanna zmianowa z rekuperatorem, linia produkcyjna z automatem japońskim H-24 1 urządzeniami obróbczymi belgijskiej firmy Biebuyck oraz druga linia produkcyjna oparta o japoński automat LH-16 oraz francuską linię obróbczą. Zdolność produkcyjną oddziału określono na 25,5 mln sztuk szklanek rocznie. Osiągnięcie tej projektowanej zdolności produkcyjnej było możliwe dopiero w czwartym roku eksploatacji.
Początek automatycznej produkcji szklanek w hucie zbiegł się w czasie z nagłym ujawnieniem się ostrego kryzysu polityczno-społecznego i ekonomicznego w kraju. Hutę ominęła przetaczająca się przez Polskę fala strajków i protestów, choć jej załoga solidaryzowała się z wystąpieniami robotników Gdańska, Szczecina i Jastrzębia. Prowadzone w zakładzie gorące dyskusje sprzyjały polaryzacji stanowisk, a w wielu przypadkach ujawniały również głębokie podziały wśród pracowników. Powstała zakładowa organizacja „Solidarności” skupiająca około 60% załogi, kierowana przeważnie przez młodych robotników nie posiadających często żadnego doświadczenia w pracach społecznych. Areną trudnej współpracy działających w hucie organizacji politycznych i społeczny stało się Prezydium Samorządu Robotniczego, do którego dokooptowano komisję zakładową.
Likwidacja kombinatów i związane z nią przywrócenie osobowości prawnej zakładowi oraz podjęcie przez sejm ustaw o przedsiębiorstwach państwowych i samorządzie załogi pozwoliły na dalszą polaryzację poglądów i przygotowanie wyborów rady pracowniczej. Odbyły się one w dniu 12 grudnia 1981 r., ale ich wyniki ogłoszone zostały dopiero w styczniu 1983 r, i od tego momentu Rada Pracownicza rozpoczęła działalność w I kadencji. W skład tej pierwszej Rady Pracowniczej weszli Adamowicz Wincenty, Bronowski Lech, Brzuszczyński Janusz, Grabski Krzysztof, Kamiński Tadeusz, Kazimierczuk Jerzy, Kotapski Kazimierz, Krawczykowski Sylwester, Krzyżanowski Jan, Marek Andrzej, Piórkowski Henryk, Sobczak Andrzej, Sobczyński Tadeusz, Sobota Eugeniusz i Świstak Wiesław. Przewodniczącym rady wybrano Kazimierza Kotapskiego.
10 stycznia 1983 r. Sąd Wojewódzki w warszawie zarejestrował Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Szklarskiego w Hucie Szkła im. F. Paplinskiego w Wołominie. Związek, liczący w chwili rejestracji 50 członków, w okresie dwuletniej działalności zwiększył swój skład osobowy dziesięciokrotnie. Na czele pierwszego zarządu związku stoją: Franciszek Krukowski i Jerzy Maciążek.
Sytuacja polityczno-społeczna z lat 1980-1981 nie miała większego wpływu na rytmiczność pracy i wielkość zrealizowanej produkcji, która nie odbiegała od wcześniej uzyskiwanych wyników. Większe trudności wynikały z ograniczeń będących następstwem kryzysu ekonomicznego, w tym trudności z zakupem części zamiennych do pracujących w zakładzie maszyn i urządzeń pochodzenia zagranicznego.
W trudnych warunkach wystartowała huta do reformy gospodarczej. Brak było prostych rezerw, wykorzystanie których mogło poprawić wyniki ekonomiczne przedsiębiorstwa i zapewnić środki finansowe na wzrost płac załogi i dalszy rozwój produkcji. Finanse zakładu jeszcze przez kilka lat obciążone będą spłatami kredytów zaciągniętych na inwestycje. Pogłębia się również niedobór hutników, który powoduje spadek produkcji, np. termosów i wkładów. Ostrość niektórych problemów została już złagodzona, rozwiązanie innych wymaga dalszych wysiłków kierownictwa i samorządu załogi przedsiębiorstwa.
Wchodząc w reformę gospodarczą dokonano zmian w organizacji i zarządzaniu przedsiębiorstwem. W miejsce istniejących uprzednio trzech zakładów utworzono 6 autonomicznych wydziałów produkcyjnych:
- Wydział 1 — automatycznej produkcji butelek,
- Wydział 2 — przetwórstwa szkła laboratoryjnego,
- Wydział 3 — szkła laboratoryjnego,
- Wydział 4 — automatycznej produkcji szkła laboratoryjnego i termoodpornego,
- Wydział 5 — termosów,
- Wydział 6 — automatycznej produkcji szklanek.
Dotychczasowa, dwuletnia praktyka potwierdziła słuszność dokonanych zmian.

W dniu 19 lipca 1984 r. sala widowiskowa Zakładowego Domu Kultury wypełnia się pracownikami huty i zaproszonymi gośćmi, wśród których są: Henryk Szafrański – członek Rady Państwa, Albin Siwak – członek Biura Politycznego KC FZPR, Stanisław Kłos – Wiceminister Przemysłu Chemicznego i Lekkiego, delegacja Huty Szkła „Kavalier” z Czechosłowacji oraz przedstawiciele władz partyjnych i administracyjnych stołecznego województwa warszawskiego i miejsko-gminnych Wołomina. Zakładowa orkiestra dęta hymnem państwowym otwiera uroczystość, poświęconą XL rocznicy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Z okolicznościowym przemówieniem, przedstawiającym przebytą przez wołomińską hutę i jej załogę drogę w XL-leciu PRL, wystąpił dyrektor huty Andrzej Kopulski, który po swoim wystąpieniu otrzymał z rąk Wiceministra Przemysłu Chemicznego i Lekkiego Stanisława Kłosa sztandar zakładowy, ufundowany przez Towarzystwo Przyjaciół Wołomina. W chwilę później odczytana zostaje następująca uchwała Rady Państwa z dnia 16 lipca 1984 r.
W 40 rocznicę powstania Polski Ludowej, w uznaniu wybitnych zasług załogi w rozwoju przemysłu, hutnictwa szklarskiego, za terminową realizację planów produkcyjnych oraz osiągnięcia w dziedzinie postępu technicznego, Rada Państwa nadaje Hucie Szkła im. F. Paplińskiego w Wołominie Order Sztandaru Pracy II klasy.
Aktu dekoracji sztandaru huty orderem przyznanym przez Radę Państwa dokonał Albin Siwak. Następnie grupa pracowników zakładu udekorowana została odznaczeniami państwowymi przez Henryka Szafrańskiego i odznaczeniami resortowymi przez Stanisława Kłosa.
Na zakończenie części oficjalnej uroczystości głos zabrał ponownie dyrektor Andrzej Kopulski, który powiedział m.in.:
W dniu dzisiejszym wołomińską hutę szkła i jej załogę spotkały zaszczyty ogromne, największe w całej jej dotychczasowej historii. Po pierwsze, z rąk Obywatela Ministra otrzymaliśmy sztandar zakładowy, który od dnia dzisiejszego będzie naszym symbolem. Do tej pory nasza hutnicza załoga występowała pod dwoma sztandarami — biało-czerwonym narodowym oraz pod czerwonym, sztandarem koloru robotniczej krwi przelanej w rewolucyjnych walkach o wyzwolenie społeczne. Dziś do tych sztandarów otrzymaliśmy trzeci, w niebieskim kolorze hutników szkła połączonym robotniczą czerwienią, symbol dnia dzisiejszego naszej załogi. Zapewniam Obywatela Ministra i wszystkich tu zebranych, że potrafimy pracować i żyć w taki sposób, by nie powstała na otrzymanym dziś sztandarze żadna plama. Będziemy go strzegli i pamiętali, że jest na nim symbol wołomińskich hutników i najpiękniejszy z orłów — Orzeł Biały. Po drugie, Rada Państwa Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, mocą swej uchwały, nadała hucie jedno z najwyższych odznaczać państwowych – Order Sztandaru Pracy II Klasy… Przyjmujemy to wyróżnienie z uczuciem głębokiej radości i dumy. Traktujemy je przedewszystkim jako dowód wysokiego uznania dla codziennego trudu robotnika, technika i inżyniera z wołomińskiej huty w całym czterdziestoleciu Polski Ludowej; również jako hołd złożony naszym poprzednikom, robotniczym działaczom walczącym z kapitalistycznym wyzyskiem a jednocześnie tym wszystkim, którzy po wyzwoleniu, w pracy zawodowej i działalności politycznej dali swój wkład w budowę nowego państwa polskiego — państwa robotników i chłopów.
Pozwólcie, że w imieniu załogi, organizacji politycznych i zawodowych oraz kierownictwa przedsiębiorstwa złożę najserdeczniejsze podziękowania za wielkie zaszczyty jakie nas dziś, w przededniu Święta Odrodzenia Polski, spotkały. Jednocześnie pragnę zapewnić władze partyjne i państwowe, że załoga i kierownictwo Huty Szkła im. F. Paplińskiego w Wołominie czuję się mocno zobowiązane dzisiejszymi wyróżnieniami i nadal nie będą ustawali w wysiłkach dla pomnożenia dotychczasowego dorobku.
0d 26 lat jestem członkiem załogi wołomińskiej huty i wiem, że słowa dyrektora zostaną dotrzymane.
“Wołomin”
Huta, ludzie i miasto
Warszawa 1985