
W tym roku mija rocznica nadania Radzyminowi praw miejskich. Miejscowość ta jest jednak znacznie starsza, pierwszym jej dziedzicem potwierdzonym w źródłach historycznych był bowiem kuchmistrz księcia Konrada I Mazowieckiego (ok. 1187-1147) upamiętnionego sprowadzeniem Krzyżaków do Polski w 1226 r., niejaki Jan. Wieś Radzimino (bo tak zwal się zrazu Radzymin) musiała więc powstać w pierwszej połowie XIII wieku. Przez kilka wieków leżała pośród gęstych lasów, trudnych do przebycia, niebezpiecznych ze względu na zwierzęta drapieżne bądź też rozbójników. Ponieważ gleba była tu urodzajna, obszar został dość wcześnie skolonizowany.
Druga historyczna wzmianka o Radzyminie pochodzi dopiero z 1383 r. Mówi ona, że ówczesny dziedzic wsi uznał zwierzchnictwo księcia Ziemowita Płockiego (zm. w 1426 r.), potomka Konrada I Mazowieckiego. Jak wiadomo, Mazowsze było wówczas podzielone na księstwa, stanowiące lenno królów polskich. Właścicielami wsi był ród Radzimińskich, znany nie tylko na Mazowszu. Jeden z nich, Jan, syn Czesława i wnuk Macieja, został kasztelanem warszawskim. W 1475 r. na zjeździe książąt w Pułtusku otrzymał od księcia Bolesława V przywilej na lokację miasta Radzimina na terenie przyległym do wsi.
Od tej pory Radzimino stało się miastem, co oznaczało przyciągnięcie tu nowych osadników, zwłaszcza rzemieślników różnych profesji. W 1483 r. Jan Radzimiński uzyskał od księcia Bolesława V przywilej na zbudowanie w mieście zamku obronnego, a także prawo do zamknięcia gościńców w jego pobliżu, omijających niedawno lokowane miasteczko. Od tej pory kupcy nie mogli więc ominąć Radzimina, musieli tu zatrzymać się z towarem i część jego sprzedać. Dzięki temu prawu w Radziminie rozwinął się handel.
Ród Radzimińskich wydał wielu znanych łudzi. W listopadzie 1557 r. urodził się w Radziminie Adrian (zm. 1615), znany jezuita i kaznodzieja, rektor kolegium w Poznaniu, Lwowie, a potem Sandomierzu. Z Radzymina (nazywanego tak od XVII w.) pochodzili też Antoni (zm. 1728) – kasztelan ciechanowski i Filip (1745-1793) – marszałek ziemi sanockiej konfederacji barskiej, komendant twierdzy jasnogórskiej znanej z walk z Rosjanami podczas tej konfederacji. 15 kwietnia 1605 r. wojewodzic podlaski Jan Radzimiński sprzedał Radzymin i 16 okolicznych wsi Rafałowi Leszczyńskiemu, wojewodzicowi brzesko-kujawskiemu, synowi Andrzeja. Od tej pory przez ponad 100 lat Radzymin należał do Leszczyńskich. W 1635 r. na prośbę braci Jędrzeja, Rafała, Bogusława i Władysława Leszczyńskich Władysław IV nadał Radzyminowi prawo do czterech jarmarków rocznie. Dzięki temu król przyczynił się do dalszego rozwoju miasteczka.
W czasach Augusta II Sasa (1697-1733) Radzymin przeszedł we władanie marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego (ok. 1683-1766), „hrabiego na Radzyminie, Bielinie, Otwocku, Karczewie i Parysowie”, zasłużonego wielce dla Warszawy. Po jego śmierci Znalazł się w posiadaniu Czartoryskich. Prawdziwą dobrodziejką miasta była księżna Eleonora Czartoryska z Waldsteinów (1712-1795), żona kanclerza wielkiego litewskiego Michała Fryderyka. Pochodziła z niemieckiego rodu spokrewnionego z zaufanym ministrem Augusta II i koniuszym litewskim Jakubem Flemmingiem, dla którego była siostrzenicą. Książę Michał Fryderyk zaproponował jej małżeństwo, gdy miała… 8 lat! Dziewczynka była posażna, miała bowiem duże dobra ziemskie po swej ciotce Sapieżynie, wojewodzinie litewskiej. Czartoryski mocno zabiegał o te dobra i twardo stawiał sprawę posagu Eleonory.
Ta mocno przeżyła wtedy śmierć ukochanej ciotki i z powodu żałoby po niej odrzuciła propozycję zaręczyn. W 1722 r. Michał Fryderyk otrzymał kasztelanię wileńską. Po takim awansie dał do zrozumienia, że już mu nie zależy na Waldsteinównie. Ale 30 października 1726 r. niespodziewanie wziął z nią ślub. Cała rodzina była z tego wielce zadowolona. Pan młody miał wówczas 30 lat, panna młoda tylko 14. Małżeństwo to nie przyniosło Michałowi Fryderykowi spodziewanego bogactwa, otrzymał bowiem po Sapieżynie tylko dwie ekonomie na Litwie. Mimo to żył z Eleonorą przykładnie przez pół wieku, miał z nią córki Aleksandrę, Antoninę i Konstancję.
Ks. Michał Fryderyk Czartoryski był tragicznym mężem stanu przedrozbiorowej Polski, surowo ocenianym na ogół przez historyków, przez niektórych nawet potępianym. Poparł konfederację barską, która w efekcie doprowadziła do pierwszego rozbioru Polski, zmierzał do absolutyzmu w Polsce, mocno naraził się królowi Poniatowskiemu i Rosjanom, stracił dużą część majątku. Natomiast Eleonora nie mieszała się do polityki. Ta „święta pani”, jak o niej mówiono, była przykładną żoną i matką, troskliwą opiekunką poddanych, sumienną gospodynią powierzonych jej dóbr. Mówiono o niej „wzorowa Niemka” (faktycznie Waldsteinowie byli niemiecką szlachtą pochodzenia czeskiego). Przez całe życie miała ciągłe kłopoty z polszczyzną, naszego języka bowiem nie mogła dostatecznie opanować. Dlatego też miała trudności w porozumiewaniu się z poddanymi.
Ks. Eleonora wyjednała u króla Stanisława Augusta potwierdzenie praw Radzymina do czterech jarmarków rocznie i targu w każdą środę. Targi te odbywają się w Radzyminie o 1785 r. do dzisiaj. Dzięki tym targom i jarmarkom miasteczko znacznie się ożywiło, wzrosła w nim rola rzemiosła i handlu. Księżna zbudowała W Radzyminie pałac klasycystyczny, w którym zamieszkała (w 1870 r. został on rozebrany, pozostały po nim dziś tylko ślady), wokół założyła piękny park typu krajobrazowego (pozostały po nim tylko resztki). W latach 1773-1780 zbudowała w miasteczku istniejący do dzisiaj kościół klasycystyczny. Jego architektem był zapewne Jan Chrystian Kamsetzer (1753-1795), twórca teatru Na Wyspie i Starej Kordegardy w warszawskich Łazienkach, wystroju Sali Balowej w Pałacu Na Wodzie, w tychże Łazienkach, wystroju wnętrz w Zamku Królewskim w Warszawie, wielu pałaców i kościołów. Obok kościoła powstała w tym okresie dzwonnica.
Eleonora Czartoryska zbudowała też w Radzyminie szkołę i szpital. Troska o dobrobyt mieszkańców miasteczka była, według Encyklopedii Orgelbranda z 1865 r., „najmilszym zatrudnieniem księżny kanclerzyny”. Kilkakrotnie odwiedza ją w Radzyminie król Stanisław August Poniatowski. Wizyty królewskie dodawały Radzyminowi splendoru, wpływały korzystnie na jego rozwój.
Pomyślny okres dziejów miasteczka przerwał brutalnie trzeci rozbiór Polski w 1795 r. Radzymin znalazł się w zaborze austriackim, natomiast Warszawa – w pruskim. Przerwanie związków gospodarczych ze stolicą spowodowało zastój w życiu mieszkańców Radzymina.
Wieści Podwarszawskie
R.5, nr 27 (229)
9 VII 1995