Przynieśliśmy plon, z całego pola zbiór. To srebro, to złoto, przynieśliśmy z ochotą. Zżęli, związali, gospodarzom w ręce oddali.

Janina Kujawska z Łochowa120

Na terenie powiatu radzymińskiego, kończąc charakterystykę statystyczną z 1921 roku, w majątkach ziemskich pracowało 731 pracowników (tzw. służby) stałych, a 268 osób jako siła najemna sezonowo, najczęściej do prac żniwnych, wykopów, zbiorów owoców, warzyw itp.121 Tak jak na przełomie wieków, tak i w latach 20. XX wieku płace robotników rolnych (stałych), zatrudnianych w majątkach nie były wysokie. Różnice pokazuje poniższa tabela. Dane mówią o wypłacie pieniężnej, a jeszcze pracownicy ci otrzymywali wynagrodzenie w naturze, w postaci tzw. ordynarii. Dzień pracy w polu wynosił 10 godzin, 20 minut.Czytaj dalej

Losy parafii w latach II wojny światowej

Stosunki z podziemiem, działalność konspiracyjna na terenie gminy.

Okres II wojny światowej był dla mieszkańców parafii Klembów okrutnym czasem. O ile pierwsze lata wojny nie przyniosły większych zniszczeń i strat w ludności cywilnej na tym terenie, o tyle koniec wojny i toczone na terenie parafii walki doprowadziły do niemal zupełnego zdewastowania terenu. Już 1.IX.1939 r. nad niebem powiatu rozgrywały się walki powietrzne. Polskiego nieba broniła Polska Myśliwska Brygada Pościgowa, której samoloty startowały z polowego lotniska w Zielonce. 11 września Niemcy zajęli Tłuszcz, 13 Radzymin, a 14 Wołomin.[62] Do jednej z wsi parafii Klembów – Kraszewa wkroczyli 13 września. Jedna z mieszkanek tak wspomina ten dzień:Czytaj dalej

Bataliony Chłopskie

Już w 1940 roku w kierownictwie ruchu ludowego w Polsce zapadła decyzja o stworzeniu w ramach ruchu ludowego, własnej, bojowej organizacji zbrojnej. Wynikało to z odmienności celów politycznych jakie miał ten ruch w porównaniu ze Związkiem Walki Zbrojnej – grupującej przecież elementy sanacyjne, obce ruchowi ludowemu. Dlatego też po decyzji Centralnego Kierownictwa Ruchu Ludowego powołującej do życia własną, zbrojną organizację pod nazwą Straż Chłopska “Chłostra”, przemianowaną później na Bataliony Chłopskie – postanowienie to w kierownictwie ruchu ludowego pow. radzymińskiego przyjęto z zadowoleniem.Czytaj dalej

Zbliża się jesień, a wraz z nią 91 rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę. Chlubną kartę w tamtych dniach zapisała szczególnie Polska Organizacja Wojskowa – podporządkowany Piłsudskiemu konspiracyjny ruch, którego celem było przejęcie władzy w Polsce. W całym kraju peowiacy przystąpili do rozbrajania posterunków niemieckich. A jak było w Tłuszczu?Czytaj dalej

Ponad sto lat temu doszło w okolicach Tłuszcza do wydarzeń, które dziś spokojnie mogłyby się stać kanwą dla kinowego wyciskacza łez. Władysław Feliks Symonowicz był synem polskiego emigranta i Francuzki urodzonym w połowie XIX stulecia. Po powrocie do Polski, ożenił się z młodszą o osiemnaście lat Marią z Młodzianowskich. Razem, na początku wieku XX zakupili majątek w Miąsem (koło Tłuszcza) i zamieszkali w tutejszym dworze.Czytaj dalej

Wieś powiatu radzymińskiego była uboga. Małe, karłowate gospodarstwa, mało urodzajna gleba, duże jej przeludnienie – to czynniki sprzyjające radykalizacji mas chłopskich. Mimo, że powiat znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie stolicy i niektórzy z chłopów obciążeni liczną rodziną, której nie byli w stanie wyżywić z nędznych gospodarstw, szukali pracy w Warszawie – to przecież nie zawsze ją tam znaleźli, zważywszy na stale występujące w okresie przedwojennym bezrobocie. Szczególnie trudno wieś powiatu radzymińskiego przeżyła lata kryzysu gospodarczego 1929 – 1933 (strajk w Jadowie). Z tych też względów chłopi byli podatni na wszelką działalność organizacji i partii politycznych, które proklamowały w swoim programie zmianę stosunków społecznych. Działalności tej sprzyjała bliskość Warszawy, skąd docierały w sposób szybki wszelkie inicjatywy zmierzające w tym kierunku.Czytaj dalej

U progu Wojny Światowej

Wstęp

Jak zaznaczono we wcześniejszej części opracowania, u progu wojny światowej interesujące nas osady stacyjne były już ośrodkami wyróżniającymi się na lokalnej mapie. Wołomin, Tłuszcz, Łochów, Małkinia, a dalej także Czyżew, Szepietowo i Łapy stały się osiedlami, ku którym ciążyć poczęły wszystkie wcześniejsze lokalne metropolie. Wołomin zyskiwał na znaczeniu w stosunku do powiatowego Radzymina jako podwarszawskie letnisko przy ważnej drodze żelaznej petersbursko-warszawskiej. Tłuszcz wyrugował znaczenie „kościelnych” i „targowych” Postolisk a także gminnego Klembowa. Łochów znaczył już więcej niż stare mazowieckie miasteczko Jadów. Podobnie rosła ranga Małkini, ujmując znaczeniu niedalekiego Broku. Nadto jeszcze w Wołominie i Tłuszczu powstały w 1905 r. huty szkła.Czytaj dalej

Wladyslaw Zaborowski

Jedną z pierwszych i najliczniejszych organizacji konspiracyjnych powstałych tuż po klęsce 1939 roku była Komenda Obrońców Polski. W latach 1942/1943 ugrupowanie weszło w skład Armii Krajowej. Założycielem KOP na naszym terenie byli nauczyciele, Jerzy Zwinogrodzki z Tłuszcza i Janina Dudówna z Postolisk. Od sierpnia 1940 roku komendantem KOP rejonu tłuszczańskiego był Władysław Zaborowski.Czytaj dalej

Ze względu na obchodzone jubileusze, w ostatnich latach w sposób szczególny przypomniano historię wołomińskiego i powiatowego rzemiosła i kupiectwa. Kultywowanie tradycji w tym zakresie propaguje Powiatowy Cech Rzemiosł i Przedsiębiorczości w Wołominie1. Cech ten za datę bazową odpowiednią do budowania własnej historii uznaje jesień 1945 roku, kiedy to z inicjatywy Aleksego Matuszewkiego, właściciela zakładu mechanicznego w Radzyminie, powstał Cech Rzemiosł Różnych obejmujący zasięgiem ówczesny powiat radzymiński2. Aleksy Matuszewski był też pierwszym starszym cechu. Czytaj dalej

Niniejsza praca jest próbą nakreślenia historii parafii pod wezwaniem św. Klemensa w Klembowie. Przestrzeń czasowa, jaka w pracy została przedstawiona sięga początków XI wieku, aż po czasy obecne, ze szczególnym uwzględnieniem lat 1920-1989. Losy parafii nie były wcześniej szerzej opracowywane. Dopiero od 1987 r. nowoprzybyły do parafii proboszcz Józef Górecki podjął się poszukiwaniu historii na terenie parafii. Efektem jego pracy jest znajdująca się w parafialnym archiwum kilkustronicowa Historia Klembowa, opracowana na podstawie ksiąg parafialnych, pozostawiająca jednak duże braki w ciągłości wydarzeń. Ksiądz Górecki jako jedyny duszpasterz prowadził także przez okres swojej posługi kronikę parafialną.  W tworzeniu pracy równie niezbędne okazały się opracowania księdza Zbigniewa Drzewieckiego poświęcone pamięci generała Franciszka Żymirskiego, bohatera, którego losy splotły się z parafią, oraz przeprowadzona inwentaryzacja cmentarza w Klembowie. Należy tu również wspomnieć o Kronice Ochotniczej Straży Pożarnej, której obszerne fragmenty znalazły się w archiwum kościoła i która została kilkakrotnie wykorzystana w opracowaniu. Ta skąpa ilość opracowań naukowych spowodowała, że większa część pracy oparta jest na materiałach archiwalnych i relacjach miejscowej ludności. Najistotniejsze w tworzeniu pracy były zbiory Archiwum Parafii Klembów.Czytaj dalej

Geneza kolei warszawsko-petersburskiej i jej wpływ na rozwój miejscowości położonych przy tym szlaku komunikacyjnym, na obszarach należących obecnie do woj. warszawskiego i ostrołęckiego (do 1914 roku)

Żadna bardziej wiadomość nie zainteresuje Czytelników naszych, jak wiadomość o rozwoju owego olbrzymiego dzieła podjętego pod panowaniem Najjaśniejszego PANA, a za czasów zarządu królestwem JO. Feldmarszałka Xięcia Warszawskiego, Hrabi Paskiewicza Erywańskiego, Namiestnika Królestwa. Mówimy tu o kolei żelaznej Petersbursko-Warszawskiej, która przez połączenie tych dwóch ważnych punktów, nieobliczone dla całego kraju zapewni korzyści.1 – taką nowinę zamieszcza „Kurier Warszawski” 3 grudnia 1851 roku. Jak ważną, na owe czasy, taka informacja była, nikogo nie trzeba przekonywać. Artykuł ów, o objętości dzisiejszej niepełnej strony maszynopisu, donosił o wielce istotnej sprawie, jaką było podjęcie budowy kolei warszawsko-petersburskiej2.Czytaj dalej

Gorące dni lata 1944 roku

31 lipca nasze oddziały w Tłuszczu zostały zaatakowane przez niemiecki pociąg pancerny skierowany z rejonu Wyszkowa. W ciągu kilku godzin ostrzeliwał nasze pozycje z broni maszynowej i artylerii. Kompania nasza otrzymała zadanie odparcia tego ataku. Major „Jog” zalecał frontalny atak na pociąg. Byłby to prawdopodobnie tragiczny w skutkach dla nas atak. Kapitan „Poldkowski” rozkazał obejście pociągu lasami, wyjście na tyły wroga a następnie atak. W rejonie tym istnieje spory kompleks lasów umożliwiający takie przedsięwzięcie. Decyzja była słuszna.Czytaj dalej