We wsi Kobełka, za rogatkami Ząbkowskiemi, Świątynia PANA ZASTĘPÓW, której struktura godna uwagi, z postępem czasu nadwerężona, dziś opieką Wysokiego Rządu odrestaurowana, posiada Relikwje Świętej Filomeny Panny i Męczenniczki, oraz wielu innych Wybranych PAŃSKICH, z których szczątek cały Wielki Ołtarz ułożony, obchodzić będzie jutro doroczną Uroczystość Śtej Anny, z Odpustem zupełnym; gdzie celebrować będą XX. Dominikanie Warszawscy.

Kurjer Warszawski
1855, № 196 (28 lipca)Czytaj dalej

Pod wsią Jacków, położonej na samym brzegu Buga, przeprawiliśmy się na drugą stronę rzeki, a idąc ponad jej brzegiem, doszliśmy do wsi Ślęzany leżącej w powiecie stanisławowskim. Majętność pana Komierowskiego Ślęzany, składa się głównie z dwóch wsi: Ślęzan i Jackowa, w powiecie pułtuskim położonej. Gościnność i szczerość przepełniające serca państwa K., zjednały naszę dla nich wdzięczność; bo cóż się ceni w ludziach najwięcej, jeżeli nie otwartość i przychylność. Znajdziesz to przechodniu wszystko w dworku Ślęzan, bo tam zgoda i prawość, tam gościnność z cnotą zamieszkują.Czytaj dalej

Święcki opuścił zupełnie Kobyłkę w swoim opisie Starożytnej Polski, a Lipiński zaczął jej dzieje dopiero od xiędza Marcina Załuskiego, który już pod koniec panowania drugiego Sasa postawił w niej kościół i klasztor dla Jezuitów. W istocie ta pobożność zacnego fundatora podniosła o wiele znaczenie Kobyłki. Cudy, które się na tem miejscu zdarzały, rozsławiły małą wioskę szeroko po Mazowszu; odpusty zaczęły do niej przyciągać ludność; ale pomimo tego wszystkiego Kobyłka nierównie dalej zasięgnie w przeszłość swoją pamięcią.Czytaj dalej

Slężany nad Bugiem, W. Komierowskiego. Położenie wzniesione nad poziom rzeki, grunt jęczmienny 2 klassy, uprawa jego 4polowa, z rotacyą następującą: 1 Pszenica, 2 Ziemniaki, 3 Jęczmień z Koniczyną, 4 Koniczyna na puł z Brzanką (trawą Tymoteusza). Pole słabsze piaskowe, oddzielnie zasiewa się żytem, po 3letnim ugorze. Pomimo suszy letniej, jęczmień był bardzo piękny, i pszenica dosyć dobra. Siew brzanki w pomieszaniu z koniczyną, korzystny jest z tego względu, że w razie kiedy jedno chybi, drugie utrzyma się i da przyzwoitą paszę, jak to właśnie w tym roku zdarzyło się z koniczyną, której nieudanie się, nagrodziła obfitość brzanki, i tej znaczny zapas w stogach widzieliśmy. Ziemniaki dobrze rosły. Łąki nadbużne, wydające siano dobre gradowe, ugorują co 4ty rok.Czytaj dalej

Guzowatka, majętność W. Śleszyńskiego, obszerności 34 włók. Grunt orny po większej części gliniasty z tłustym czarnoziemem, uprawiany jest sochą, która go dobrze sprawia. Z pól niższych, wody odprowadzone są głębokiemi rowami; miejscami jednak, byłoby potrzebne jeszcze osuszenie krytemi rowami. System gospodarstwa trzypolowy, na przejściu do lepszego stanu. Praktyczny gospodarz poprzestając na małej przestrzeni, powoli coraz nowe ulepszenia zaprowadza. Staranna uprawa własnym sprzężajem bez pańszczyzny, daje mu przy innych rodzajach zbóż, po 400 korcy pszenicy. Zastaliśmy tu owies bardzo piękny, jakiego w tych stronach podczas suszy letniej nigdzie nie było widać. Grunt pod takowy, uprawia się w sposób następujący: na zimę podorują, następnie wcześnie na wiosnę zasieją, potem zredlą, zabronują, perz uprzątną, i tak zasiew skończony.Czytaj dalej

— Dobra te, w ostatnich latach trzy razy przechodząc w inne ręce, nabywały coraz większego szacunku, ze względu wyprowadzonej do tego punktu drogi bitej. Początkowo sprzedane były za 400,000 zł., potem za 700,000 zł., a następnie doszły ceny miliona. Teraz podobno znowu przechodzą w inne dziedzictwo. Główne źródło dochodu stanowi: propinacya, gorzelnia i las. Płaszczyzny nizinne i wilgotne, rozciągają się na wszystkie grunta pod uprawą zbożową będące. Glebę składa częścią zwyczajny czarnoziem z gliną pod spodem, częścią piasek sapowaty z próchnicą. Urodzajny to grunt, ale potrzebuje osuszenia. Dwór z ogrodem w zupełnem opuszczeniu.Czytaj dalej

Onegdaj o godz. 1szej z południa, w Kościele XX. Kapucynów, wobec Rodziny i Przyjaciół, odbył się obrzęd zaślubin W. Antoniego Komierowskiego, Dziedzica dóbr Slężany w Gub. Warszawskiej, z Panną Kazimirą Łuszczewską, Córką JJWW. Wacława Kamerjunkra Dworu J.C.K. MOŚCI, Radcy Dyrekcji Ubezpieczeń, i Niny z Żółtowskich Łuszczewskich.  Błogosławił Nowożeńcom Wielebny JX. Benjamin Prowincjał Zakonu XX. Kapucynów.Czytaj dalej

Józef Żebrowski Obywatel, b. Dziedzic dóbr ziemskich Roszczep i Wujuwka, w Pcie Stanisławowskim położonych, przeżywszy w związku małżeńskim z Józefą z Chrzanowskich pozostałą, i w nieutulonym żalu pogrążoną Małżonką w wzorowym pożyciu i jedności lat 52, a wieku sw ego lat 76, poświęcając ostatnie lata życia swego wyłącznie pobożności i dobrym uczynkom, w zaciszu domowem osiadł we wsi Roszczep, dziś własnością Syna jego będącej, i tam opatrzony śś. Sakramentami, d. 30go z. m. bogobojne zakończył życie. Przy asystencji Duchowieństwa, liczne grono Obywateli okolicznych, tudzież Włościanie tak wsi Roszczep, jako też Dóbr przyległych, towarzyszyli exportacji zwłok z Kościoła parafjalnego w Klembowie, na smętarz tegoż Kościoła w d. 3m b. m. odbytej. Pokój cieniom zgasłego!Czytaj dalej

— Czytamy w korrespondencyi zamieszczonej w Commerce: a Między najgorliwszemi ajentami i sprawcami inkwizycyj warszawskich znajduje się niejaki Leuchte, podpułkownik żandarmeryi. Był on dawniej burmistrzem w Radzyminie; zostawał w ciągłych stosunkach ze złodziejami i rabusiami dzieląc się z nimi pieniędzmi i innemi skradzionemi rzeczami. W archiwach trybunału kryminalnego znajdują się dowody, jako Leuchte skaranym był do kajdan za to współuczestnictwo w kradzieżach — i dzisiaj taki człowiek sądzi Polaków, którym poczytuje za zbrodnię ich przywiązanie do Ojczyzny. Człowiek ten przeszedł wszystkich inkwizytorów w obchodzeniu się z więźniami. Sam bije więźniów, pluje na ich twarze, kopie ich nogami, za paznokcie wlewa lak roztopiony, aby wymódz na nich przyznanie się do winy. I takie barbarzyństwa dzieją się w XIX wieku. Trudno temu uwierzyć, a jednak jest to największą prawdą. Tenże sam korrespondent donosi iż aresztowania ciągle trwają w Polsce, i że 120 ofiar czeka w cytadelli na wyroki.

Demokrata Polski
T.10, cz. 3 [4] (16 października 1847)

Bardzo często trybunały  są świadkami gorszących processów między krewnymi, prawującymi się o sukcessyą. Udzielamy poniżej przykład postępku zupełnie odmiennego, przytoczonego przez jeden z dzienników porannych.Czytaj dalej

Z powszechnym, szczególnie krewnych, przyiaciół i znaiomych żalem, zgasłego w 62-gim roku życia ś. p. Alesandra Korwina Szymanowskiego, zwłoki pochowano dnia 31 Grudnia 1846 r. we wsi Cygowie, Powiatu Stanisławowskiego, w grobach familijnych. Ś. p. Alexander Korwin Szymanowski, ukończywszy naukowe wychowanie podczas epoki woiennej, obrał zawód wojskowy i w nim rozwinął swoie zdolności położył zasługi. Świadectwem tamtych i tych był iego stopień Oficera sztabowego przy boku Marszałka Xcia Auerstaedt i Eckmüht (Dawusta) i krzyż legii honorowej.Czytaj dalej

Kiedy spostrzegamy przykłady, jak piękne od Opatrzności udzielone dary, umieją przezwyciężyć nieżyczliwość skąpego losu; wtenczas przyznać musimy, że tacy ludzie sobie wszystko są winni. Zaród usposobienia wyższego, rozwija się przy własnych siłach, nic mu tamy położyć niezdoła, nic osłabić ducha żywotnego, będącego piętnem wrodzonej zdolności. Nie mniejszego zatem jest godzien szacunku taki człowiek, co idąc drogą zasługi, wyniósł się nad swój stan, jak ten, któremu przyjazne okoliczności, utorowały drogę do stopni, chwały i zaszczytów.Czytaj dalej

Z Warszawy, dn. 13. Sierpnia.

Rada Administracyjna zatwierdziła akt darowizny, którym Alexander Kruzensztern, Szambelan Dworu J. C K. Mości, właściciel dóbr Radzimina, zapisał na własność Instytutu Nauczycieli dla szkół elementarnych, z Łowicza do Radzymina przenieść się mającego, 587 prętów i 150 stóp kwadratowych placu w mieście Radzyminie położonego.

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego
1843, № 193 (19 sierpnia)

Od 3ch wieków w Radzyminie 3 mile za Pragą, na Odpust w dniu PRZEMIENIENIA PAŃSKIEGO, zgromadza się wiele Luda z okolic, a nawet Warszawianie przybywaią pragnący być uczestnikami tego Nabożeństwa. Wczoraj większe niż zwykle było zgromadzenie, Radzymin maiętność niegdyś Gronowskich, następnie Xżnej Kanclerzyny Czartoryskiej, Hr.Raczyńskiego, Xcia Edw. Lubomirskiego, z którego zapisu istnieie tyle cierpiącym użyteczny Instytut Oftalmiczny; po nim Barona Mornhejma; tenże Radzymin, dziś własność J W. Radcy Stanu Szambelana J. C. K. M. Krusensztern, pomnaża się ludnością, ozdabia się porządkiem, nowemi budowlami, zaprowadzaią się użyteczne rękodzielnie, a wczoraj w dniu uroczystym przybyła świetna pamiątka dla tegoż miejsca, to iest założenie kamienia węgielnego na budowę domu dla Instytutu Nauczycieli wiejskich.Czytaj dalej