
W ubiegłą środę wieczorem zamordowano skrytobójczo komendanta posterunku policyjnego w Markach pod Warszawą, starszego przodownika Stanisława Gossa. Zbrodni dokonano na podwórzu przy posterunku o godzinie 9:30 wieczorem. Ś. p. Goss otrzymał postrzał w lewy bok i zmarł przed udzieleniem mu pomocy lekarskiej. Przeprowadzone dochodzenia ustaliły, że zamordowano go strzałem z dubeltówki, oddanym do niego z za płotu oddzielającego podwórze posterunku od sąsiedniej posesji. Zarządzono obławę na terenie Marek i okolicy, ale na ślad mordercy dotąd nie natrafiono. Ś. p. przodownik Goss był przez 6 lat komendantem posterunku w Markach i tępił z całą bezwzględnością przestępców na swym terenie. Osierocił on żonę i czworo dzieci.
Rola
1938, nr 48