W latach 1938-1939 nastąpił spadek aktywności politycznej na terenie miasta. Zmniejszyła się liczba spotkań organizacyjnych, zebrań i zjazdów. Ze sprawozdań Komendanta Powiatowego Policji Państwowej w Radzyminie wynika, że liczba zebrań partyjnych radykalnie zmalała (o ponad połowę w porównaniu z wcześniejszym okresem). Pogarszająca się sytuacja międzynarodowa i widmo wojny sprawiły, iż działalność polityczna zeszła na plan dalszy. Dla władz poszczególnych ugrupowań politycznych ważniejsze od walki partyjnej było wspólne działanie na rzecz przygotowania się do obrony Ojczyzny.Czytaj dalej

W 1924 roku, osiemnastoletni wówczas Julian Kruk, wspólnie ze starszymi od siebie: Ademem Rakowskim, Stanisławem Szczurowskim, Czesławem Żabikiem – z partii PPS, Stanisławem Dabińskim, Janem Walentowiczem, Stanisławem Sitkiem, Czesławem Jabłońskim i jeszcze kilku młodszymi mieszkańcami, powołali do życia organizację przysposobienia wojskowego “Strzelec”. Liczyła ona około 15 członków, z których najczynniejszym był Julian Kruk, sekretarz organizacji. Komendantem był Jan Walentowicz. Oddział (drużyna) Związku Strzeleckiego ćwiczył się we władaniu bronią i musztrze wojskowej. W tym celu miał przydzielone stare jednostrzałowe austriackie “berdanki”, przechowywane na posterunku policji. Ćwiczenia i musztra odbywały się w ogrodzie kolejowym, świetlica Oddziału mieściła się wtedy w domu Stanisława Kowalczyka, przy ulicy Szklanej.Czytaj dalej

Jak wiadomo, organizacja ta powstała przed I wojną światową w Galicji z inicjatywy Józefa Piłsudskiego. Miała charakter paramilitarny, przygotowywała bowiem patriotyczną młodzież z różnych środowisk społecznych do czynu zbrojnego, mającego doprowadzić do niepodległości Polski. Organizacja strzelecka stała się zalążkiem Legionów Polskich, walczących na froncie wschodnim przy boku Austro-Węgier przeciw carskiej Rosji, głównemu zaborcy Polski. Organizacje strzeleckie powstały też w Kongresówce pod zaborem rosyjskim. W czasie wojny działały na tyłach armii rosyjskiej prowadząc wywiad i przeprowadzając działania dywersyjne.Czytaj dalej

W dn. 20 b. m. odbyła się w Wołominie podniosła akademja ku uczczeniu Imienin I Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego.

Na akademji urządzonej staraniem Kmdy Powiatu Z. S. w Radzyminie złożyły się przemówienia prelegenta przybyłego z Warszawy “Raport do Komendanta” i “List do Matki”, wiersze wypowiedziane przez młodocianą strzelczynię Taizę Zazulinównę która z dużem wyczuczuciem plastyki odtańczyła również ładnych kilka tańców.

Czytaj dalej

Dwa tygodnie temu został dokonany przez Strzelców nowy napad na Sokołów. Pragnąc zachować możliwy obiektywizm, podajemy znane nam fakty na podstawie raportu zarządu gniazda w Jadowie, gdzie miało miejsce całe zajście, piętnując niesłychane zachowanie się Strzelców, którzy zdemolowali salę, aby tylko nie dopuścić do przedstawienia urządzanego przez Sokoła. Zaznaczamy, że napad został dokonany wtedy, gdy nasi druhowie byli nieobecni, a na sali znajdowały się tylko druhny i kilku młodzieńców. Nie wątpimy, że władze wejrzą w tę sprawę i ukarzą winnych, podobna bowiem samowola i podobne napady nie mogą być tolerowane w kulturalnem i praworządnem państwie.Czytaj dalej

Jednym z wielu, którzy padli w walkach ulicznych w Warszawie, w pamiętne dni majowe, był strzelec, Franciszek Gajcy, mieszkaniec Wołomina. Ś,p. Gajcy zmarł wskutek odniesionych ran. Dnia 27-go b.m. ciało jego, dzięki zabiegom pp. Kierzchowskiego, Komendanta Strzelca w Wołominie, Karwowskiego i Geców, sprowadzono do Wołomina. Pogrzeb ś.p. Gajcy był prawdziwą manifestacją mieszkańców Wołomina. Kondukt pogrzebowy poprzedzał oddział strzelców z bronią, prowadzonych przez p. Henryka Gecowa. Marsza żałobnego wykonała orkiestra miejscowej straży ogniowej pod komendą p. Wojakowskiego. Zwłoki odprowadził na cmentarz w Kobyłce ks. proboszcz Golędzinowski. Ponadto w uroczystości wzięli udział pp.: Hryniewicki, przedstawiciel Komendy Głównej Strzelca i prezes obwodu, Niedziałkowski, Komendant obwodu, kpt. Studziński, burmistrz Czajkowski, Komend. miejscowej policji, st.p. Kowalski, radni miejscy i masy miejscowych obywateli. Nad trumną przemawiali: ks. Golędzinowski oraz pp. Hryniewiecki, Niedziałkowski i Szczęsny.

Kurjer Powszechny – dodatek nadzwyczajny
R. 3, dodatek nadzwyczajny (30 maja 1926)