Pomnik ofiar pomordowanych w latach1939-45 w Wołominie, plac 3-go Maja. 30 października 1975 r. Fot. Bolesław Szulim.
Pracująca na terenie Wołomina komórka informacyjna kontrwywiadu AK składała tygodniowe raporty. W nich ujmowała najważniejsze wydarzenia jakie miały miejsce w Wołominie. Niektóre z tych wydarzeń są do dziś wspominane, zaś inne zostały zapomniane.
Kontrwywiad raportował:
- 12.VII.br. [1944 – przyp. J.S. i dalej] w Wołominie przy ul. Trakt warszawski został aresztowany przez Langego [niemiecku żandarm, nie będący spokrewniony z wołomińską rodziną Stanisława Langego, wiceburmistrza Wołomina], kierownika Kripo [Policja Kryminalna], Maciaszek Michał, odesłany następnie na Szucha.
- W Wołominie rozplakatowano zarządzenia o przesunięciu godziny policyjnej na 21.30 /dotychczas 22/, w obwieszczeniu dodano, że powyższe zarządzenie wojsko traktuje nie tylko jako zemstę w stosunku do ludności, lecz chce sobie zapewnić spokój, którego może wymagać na równi z ludźmi pracującymi w nocy. Przebywanie na ulicach miasta po godzinie policyjnej grozi śmiercią. W wypadku ostrzeliwania wojska przez jakikolwiek dom – dom będzie spalony wraz z mieszkańcami. Za jednego zabitego Niemca będzie rozstrzelanych 100 Polaków. Otwieranie okien lub przebywanie na balkonie, niedostateczne zaciemnienie będą surowo karane.
- 15.VII. br. [1944] miejscowe PZP w Wołominie [faktycznie był to oddział NSZ pod dowództwem Telesfora Badetki] dokonało napadu na miejscowe biuro huty. Zabrano 3 pm. i 70 tysięcy gotówki. W czasie akcji wywiązała się obustronna strzelanina pomiędzy SS-manami, urzędnikami niemieckimi, a członkami PZP. Przed biurem został zabity jeden z PZP Matusiak ze Sławka, a w trakcie pościgu drugi członek PZP. Nieustalonego nazwiska. W czasie dalszej akcji do strony Niemców dołączyło się wojsko z transportów – zatrzymano 9 naszych ludzi, którzy mieli być natychmiast rozstrzelani, czemu sprzeciwił się kierownik Kripo w Radzyminie Lange. Na zarządzenie Langego zatrzymani zostali zabrani do Radzymina. Zwłoki zabitych przez wojsko publicznie spalono na rynku Wołomina. Zabrani przez Langego 17.VII. br. o godz. 6.45 zostali odbici z posterunku PP [Policji Polskiej – tzw. granatowej] w Radzyminie:
- Świderski Czesław, zam. Sławek nr 89
- Balcerak Jan, zam. Sławek nr 88
- Balcerak Czesław, zam. Sławek 87
- Królik Kazimierz, zam. w Wołominie
- Królik Aleksander z Wołomina
- Budek Antoni z Wołomina
- Skrzydlik Zdzisław, zam. w Wołominie – Przyjacielska 29
- Szczęsny Aleksander, Sławek nr 21
- Strójwąs Michał, zam. Sławek 27
Przebieg akcji na biuro Huty Szkła w Wołominie poszerza dotychczasową wiedzę o informacje o aresztowanych mieszkańcach Wołomina, którzy zostali przewiezieni do Radzymina. Błędnie akcję przypisano AK, gdyż została ona przeprowadzona przez wołomiński Oddział Specjalny NSZ, która dowodził Telesfor Badetko. W akcji tej poległ Edward Meska, zabity przez SS-mana, wartownika z huty, na ulicy Książęcej.
Wieści Podwarszawskie
2021 nr 29=1547 (21 VII)