Ur. 26 XII 1921 w Sosnowcu – zm. 3 XII 1943 w Warszawie

Harcerz, s. Piotra (1897–1980) – budowniczego pieców szklarskich i Anny z d. Lulko, brat Bogusławy Haberko-Wróblewskiej (ur. 5 V 1929 w Żółkwi) – nauczycielki muzyki (klasa fortepianu). Od 1935 mieszkał przy ul. Józefa Poniatowskiego 7 w Wołominie. Z racji ciągłego przemieszczania się, wynikającego ze specyfiki pracy ojca, uczęszczał do szkół: w Żółkwi, Krakowie, Lublinie, w Siedlcach do Gimnazjum im. Biskupa Podlaskiego (obecnie I Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Świętej Rodziny), w Warszawie przy ul. Krakowskie Przedmieście do Gimnazjum Stowarzyszenia Dyrektorów Szkół Średnich. Ukończył kursy budowlane na tajnych kompletach. Po wybuchu II wojny światowej został wprowadzony w pracę konspiracyjną przez Wandę Wermińską.Czytaj dalej

Ur. 5 II 1920 w Zenonowie k. Wołomina – zm. 11 I 1992 w Szczecinie

Pedagog, harcmistrz, działacz i instruktor harcerski, s. Franciszka Wacława (1869−1940) i Leonardy z d. Podgórskiej (1877−1944), brat Aleksandry (1900−1943) [zob.], Anieli Rollinger (1913−2001), Eugenii, Stanisławy, Karola (1902−1980) i Wacława, mąż Marii z d. Puc (1921−1983), ojciec Jolanty, Włodzimierza i Grzegorza (1944−2008). Członek Związku Harcerstwa Polskiego od 1 II 1936. Żołnierz Szarych Szeregów i Armii Krajowej w stopniu kapitana ps. „Wiktor”, „Tesiek”. W ramach AK ukończył pierwszy kurs w Szkole Podchorążych Piechoty w Wołominie (październik 1942). Brał udział w wielu akcjach zbrojnych przeciwko okupantowi niemieckiemu. Dowódca Oddziału Bojowego w strukturach NSZ–AK (marzec 1944). Walczył w Powstaniu Warszawskim (1944).Czytaj dalej

Romuald Badetko

Ur. 7 II 1927 w Warszawie – zm. 20 VI 1999 w Warszawie.

Lekarz, s. Jana Bolesława (1895–1957) i Marty z d. Streich (1891–1986), brat Brunona (1929–1945), mąż Krystyny Ludwiki z d. Grzelec (1929–2008), ojciec Elwiry, Małgorzaty i Jana. W czasie okupacji niemieckiej żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych. Absolwent Publicznej Szkoły Powszechnej nr 1 w Wołominie (1941), Miejskiego Gimnazjum i Liceum im. dra med. Jana Sikorskiego w Wołominie (1946), student Szkoły Oficerskiej Lotnictwa na Bemowie w Warszawie, absolwent Wyższej Szkoły Higieny Psychicznej w Warszawie (1947–1951), Akademii Medycznej w Warszawie (1951–1956). Lekarz w Przychodni Zdrowia w Morągu k. Ostródy (1956–1961), w Zespole Pogotowia Ratunkowego w Wołominie (od 1961), w gabinecie prywatnym przy ul. Henryka Rutkowskiego (obecnie ul. Chmielna) w Warszawie i w Miejskich Zakładach Komunikacyjnych w Warszawie. Prowadził „Prywatną Praktykę Lekarską – Romuald Badetko” (leczenie homeopatyczne) przy ul. Śmiałej 4 m. 18 na Żoliborzu w Warszawie.Czytaj dalej

Nie ma biografii Adama Mickiewicza bez wspominania Nowogródka, lub Fryderyka Chopina bez Żelazowej Woli, a także… Haliny Marii Brzuszczyńskiej bez wspomnienia Wołomina i jej najbliższych. Gdyby żyła miałaby dziś 90 lat.

Ojciec i córeczka tatusia

W 1942 roku Zygmunt Brzuszczyński zamknął biuro pisania podań i ukrywał się przed prześladowaniami Gestapo, zmienił nazwisko na Marceli Patoka. W atmosferze zagrożenia życia wychowywały się jego dzieci: Zbyszek, Januszek i najstarsza Halinka. Ona pomimo swoich 14 lat, stała się niezwykle dorosła, odważna, oddana pracy konspiracyjnej, przyjęła pseudonim „Mała”.Czytaj dalej

Ur. 31 I 1928 w Wołominie – zm. 20 VII 1944 w Majdanie k. Wołomina

Uczennica, c. Zygmunta Brzuszczyńskiego (1897–1970) i Janiny z d. Leśniewskiej (1907–2001), siostra Zbigniewa, Janusza i Jacka Władysława. Absolwentka Publicznej Szkoły Powszechnej nr 2 (żeńskiej) przy ul. Wileńskiej 28 (obecnie ul. Wileńska 32) w Wołominie (1940), uczennica pierwszej klasy Prywatnej Koedukacyjnej Szkoły Handlowej przy ul. Peronowej 5 w Wołominie (1940–1941). Mieszkała w willi Stanisławówka A przy ul. Piaskowej 3 w Wołominie (1928−1944). Sanitariuszka i łączniczka ps. „Mała”, „Irka” w Oddziale Sanitarnym Pomocniczej Służby Kobiet. Wolontariuszka w Szpitalu Miejskim przy ul. Powstańców 3 w Wołominie, gdzie współpracowała z dr Wandą Pruszyńską. Łączniczka sekcji dywersyjno-propagandowej Narodowych Sił Zbrojnych.Czytaj dalej

Na przełomie XIX i XX wieku Kobyłka była otoczona zewsząd gęstymi lasami pełnymi dzikiej zwierzyny. W czasie surowych i mroźnych zim głodne wilki podchodziły pod kościół i dworek Korekta, ludzie bali się wychodzić wieczorami z domu. Osada nadał była niewielka, administracyjnie należała do gminy Radzymin. Pierwsza wojna światowa i wojna polsko-bolszewicka szczęśliwie ominęły ją. Podczas bitwy warszawskiej 1920 r. obsadziły Kobyłkę jednostki Dywizji Litewsko-Białoruskiej, do większych walk tutaj jednak nie doszło. Jak wiadomo, bolszewicy usiłowali przedrzeć się przez Leśniakowiznę na Ossów, gdzie zostali pobici. Po bitwie część poległych obrońców Ojczyzny została pochowana na cmentarzu kobyłkowskim.Czytaj dalej

Akcja “Burza”

Po wkroczeniu Armii Czerwonej na polskie Kresy Wschodnie oddziały AK przystąpiły do akcji “Burza”, mającej udokumentować prawo Polski do tych ziem, przyłączonych do ZSRR jesienią 1939 r. Rząd na uchodźstwie nie był poinformowany o tajnych postanowieniach konferencji “Wielkiej Trójki ” w Teheranie (28 XI-1 XII 1943), na której Churchill i Roosevelt uzgodnili ze Stalinem kierunek natarcia Armii Czerwonej na Niemcy przez Polskę i przyznali ZSRR prawo do aneksji Kresów Wschodnich. Walka o utrzymanie przedwojennych granic wschodnich Polski była więc z góry skazana na przegraną.Czytaj dalej

Obóz prolondyński

Przed wyzwoleniem ziem polskich w 1944 r. funkcjonowały w naszym kraju dwa liczące się obozy polityczne, szykujące się do zdobycia władzy: prolondyński i komunistyczny. Bez porównania silniejszy, mający poparcie większości społeczeństwa był ten pierwszy, dysponujący zorganizowanym państwem podziemnym, powstałym w okresie okupacji hitlerowskiej. Obejmował on cztery partie i stronnictwa polityczne (PPS “Wolność, Równość, Niepodległość”, Stronnictwo Narodowe, Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Pracy), stanowiące trzon rządu polskiego na uchodźstwie, Delegaturę Rządu na Kraj, pion cywilny (tajne wydawnictwa, propagandę, szkolnictwo, finanse, opiekę społeczną), a także pion wojskowy, tj. Armię Krajową, autonomiczne Bataliony Chłopskie i Narodową Organizację Wojskową. Czytaj dalej

W strukturze Narodowych Sił Zbrojnych miasto Wołomin wraz z okalającym je terenem wiejskim należało do powiatu radzymińskiego (noszącego numer 24, a od początku 1944 roku numer 9), który wchodził w skład Okręgu Warszawa – Województwo (w nomenklaturze Stronnictwa Narodowego określonego jako Warszawa – Ziemska). Pierwotnie Okręg ten nosił numer l-B, a po reformie struktury terenowej NSZ z 1 lutego 1944 roku otrzymał numer VI. Kierownikiem Oddziału VI (Oświatowo-Wychowawczego) Komendy Okręgu i szefem propagandy był do grudnia 1943 roku podporucznik Jerzy Pilaciński pseud. Lech, jego następcą był związany z Wołominem Józef Bieniek pseud. Romański. Kierownikiem propagandy NSZ w Wołominie do chwili aresztowania w listopadzie 1943 roku był Zdzisław Haberko.Czytaj dalej

Pierwsza – nie licząc jednego opracowania z lat osiemdziesiątych – publikacja całościowo opisująca historię Narodowych Sił Zbrojnych, a przy tym niezwykle ciekawa książka, która odsłania zapomnianą kartę polskiej historii i jednocześnie ją odkłamuje. Młody autor książki, Michał Gniadek-Zieliński, podczas pisania korzystał z pomocy merytorycznej Leszka Żebrowskiego, uznanego autorytetu w dziedzinie Narodowych Sił Zbrojnych.Czytaj dalej

W naszym regionie miała miejsce akcja „Burza” stanowiąca fragment wielkiej operacji Armii Krajowej, na terenie całej Rzeczypospolitej, łącznie z Kresami Wschodnimi, które sojusznicy zachodni chcieli podarować Stalinowi. Po klęsce Niemiec pod Stalingradem wojska niemieckie stopniowo były wypierane z terenów ZSRR. Nie pomogła wielka ofensywa armii niemieckiej w czerwcu 1943 roku, która miała na celu opanowanie Kurska i dotarcie do terenów roponośnych, ponieważ Niemcom potrzebne było zaopatrzenie do prowadzenia dalszych działań wojennych. Dodatkowym czynnikiem osłabiającym potęgę militarna Niemiec była klęska w Afryce Północnej, mimo powierzenia dowództwa nad ta strefa frontu jednemu z najbardziej zdolnych generałów niemieckich Erwinowi Rommlowi. Dodatkowo jeszcze desant w Normandii 6 czerwca 1944 r. przyczynił się do wzięcia Niemców w przysłowiowe kleszcze. Prowadzenie działań wojennych na kilku frontach jednocześnie, wcześniej czy później oznaczać może tylko jedno – klęskę.Czytaj dalej

Józef Bieniek s. Jana urodził się 17 marca 1920 r. w Jadowie. Szkołę podstawową ukończył w Jadowie, zaś szkołę średnią w Warszawie – gimnazjum im. Władysława IV.

Po zakończeniu edukacji, rozpoczął pracę w gminnym urzędzie w Jadowie, poczym przeniósł się do Kamieńczyka. Jego praca została zauważona i doceniona i na początku lat trzydziestych przenosi się do Wołomina, gdzie uzyskuje zatrudnienie w miejskim magistracie. Zamieszkuje przy ul. Kościuszki 13, jego sąsiadami jest rodzina magistrackiego księgowego Stefana Podhorodeckiego. W Wołominie rozpoczyna Bieniek swoją działalność społeczną. Bierze czynny udział w pracach lokalnego ogniwa Ligi Morskiej i Kolonialnej. Jest współorganizatorem obchodów Święta Morza w roku 1936. W dniu 15 sierpnia 1939 r., razem z Kazimierzem Malińskim i Eugeniuszem Rendą bierze udział w zjeździe Legionowym w Krakowie.Czytaj dalej

W dniu 31 stycznia 2008 r., w wieku 86 lat, odszedł na wieczną wartę jeden z cichych bohaterów walki o wolną i niepodległą Polskę.

Urodził się w 1922 r. w Warszawie, syn Zygmunta i Jadwigi. Ojciec Zygmunt był pracownikiem administracji samorządowej. W połowie lat trzydziestych, wraz z całą rodziną, przeniósł się z Radzymina do Wołomina i podjął pracę w tutejszym magistracie.

Jerzy dorastał wśród młodszego rodzeństwa: Jadwigi, Edmunda i Andrzeja. Gdy nastał czas okupacji hitlerowskiej, od samego początku włączył się w działalność konspiracyjną. Los sprawił, że został żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych. Należał do drużyny kolejowej, której głównym zadaniem było wykradanie z niemieckich transportów kolejowych broni. Jego najbliższym kolegą z tych lat był Stanisław Kupcza ps. “Gruby”. W grupie konspiratorów był bardzo lubiany. Swój pseudonim – “Hrabia” zawdzięcza właśnie im. To oni, czekając na Jerzego przed akcją, skomentowali jego zachowanie, że trzeba na Niego czekać, “jak na hrabiego”.Czytaj dalej