Adam Ronikier
Syn dziedzica Ząbek Wiktora Kazimierza (1840-1899), znanego działacza charytatywnego i Wandy z Węcławiczów, Adam Feliks urodził się w 1881 r. w Warszawie, wychowywał zaś w Ząbkach. Po ukończeniu tej uczelni wrócił do kraju, by w 1905 r. objąć po śmierci ojca jego majątek: folwark Ząbki, cegielnię, place w Warszawie. Architektura i malarstwo były pasją jego młodości. Ceniono jego obrazy, podziwiano plany architektoniczne. Ronikier zamierzał przekształcić wieś Ząbki w miasto-ogród, spotykane wówczas w niektórych państwach Zachodu. Propagował więc Ząbki wśród zamożnych warszawiaków. „Zaledwie 4 wiorsty od rogatki miejskiej, stanowić będą Ząbki jedną z najbliższych osad podmiejskich, gdyż przejazd koleją petersburską trwa 11 minut, kolejką marecką najwyżej 25 min., projektowanym tramwajem (tak, tak!) niecałe 10 minut, nawet pieszo – nie więcej niż 45 minut” – czytamy w planie osady Ząbki z tamtych czasów.
W 1912 r. Adam Feliks Ronikier założył Towarzystwo Akcyjne „Dom-Miasto-Ogród-Ząbki”, zorganizował konkurs na plan zabudowy części rozparcelowanego przezeń majątku. Konkurs wygrał inż. Tadeusz Tołwiński. Projekt ten objął teren położony między dzisiejszymi ulicami 1 Maja, Legionów i stadionem. Miała tu powstać dzielnica willowa wyposażona w kanalizację miejską, wodociąg, światło elektryczne z własnej elektrowni. Wille te miały zostać otoczone pięknymi ogrodami. Wybuch pierwszej wojny przerwał budowę miasta-ogrodu. Ronikier wrócił do niej po odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Dziedzic Ząbek związał się z Narodową Demokracją. Podczas wojny działa w jej konserwatywnym odłamie pod nazwą Stronnictwo Narodowe. Endecja opowiedziała się wówczas po stronie Rosji, tymczasem Ronikier widział interes Polski w związku z Niemcami. Działał w Radzie Głównej Opiekuńczej, organizacji charytatywnej niosącej pomoc oficerom wojny, bezrobotnym, bezdomnym, sierotom itp. W 1916 r. został wiceprezesem Polskiej Macierzy Szkolnej, która miała ogromne zasługi w przekształacaniu szkolnictwa rosyjskiego w Królestwie Polskim, zdobytym przez Niemców i Austriaków, w szkolnictwo polskie. Należał wówczas do czołowych tzw. aktywistów polskich, tj. stronników Niemiec. W dużym stopniu przyczynił się też, po rozmowach z kanclerzem Niemiec Theobaldem Bethmann Hollvegiem, do ogłoszenia przez cesarzy Niemiec i Austro-Węgier aktu 5 listopada 1916 r. przyznającego niepodległość wydartym Rosji ziemiom Królestwa Polskiego. Państewko to miało oczywiście być sojusznikiem mocarstw centralnych i dostarczać im polskiego „mięsa armatniego” na wojnę. Ronikier był gotów do rezygnacji z ziem zachodnich, przyłączonych do Prus, w zamian za zdobycze Polski na wschodzie, na Litwie i Białorusi. Ideą sojuszu z państwami centralnymi głosił aż do końca wojny, mocno narażając się tym obozowi niepodległościowemu z Józefem Piłsudskim na czele.
Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, powszechnie piętnowany Ronikier, bronił swego imienia na łamach prasy. Chcąc wykazać, że jest patriotą, wstąpił ochotniczo do wojska w 1920 r. Nie brał jednak udziału w wojnie z bolszewikami ze względu na pecha – podczas załadunku armat na platformy kolejowe uległ wypadkowi i połamał sobie żebra. Po tej wojnie wycofał się z życia publicznego i zajął architekturą. Zaczął wtedy realizować swój plan miasta-ogrodu Ząbki. Rozparcelował do końca majątek, przeprowadził kanalizację, zbudował elektrownię, basen pływacki. Dla przykładu sam zbudował swoją reprezentacyjną willę-pałac przy dzisiejszej alei Wyzwolenia. Obok jej powstawały rezydencje gen. Kazimierza Sosnkowskiego, dyrektora KKO w Warszawie Starkiewicza, dalej (przy ul. Langiewicza) – pisarki Magdaleny Samozwaniec, córki Wojciecha Kossaka, gen. Władysława Sikorskiego (ul. Słowackiego 10), wiceprezydenta stolicy Mieczysława Jankowskiego (ul. Legionów 2). Przy ul. Chopina powstały wille znanych pracowników, lekarzy i architektów warszawskich.

Kryzys gospodarczy lat 1930-1935 i gwałtowna inflacja przyczyniły się do bankructwa Towarzystwa Akcyjnego budującego miasto-ogród. Nie zbudowano już przy ulicy Orlej zaplanowanych sklepów i warsztatów rzemieślniczych, sam Ronikier popadł w poważne tarapaty finansowe. Upadała jego cegielnia, zbudowana ongiś przez hr. Platera. Złoża gliny zmniejszały się coraz bardziej, kurczył się rynek zbytu, rosła konkurencja zakładów powstałych rejonie Pragi, Wołomina i Radzymina. Gdy w 1910 r. cegielnia ząbkowska zatrudniała do 500 pracowników i wytwarzała ponad 10 min cegieł, to w 1921 r. pracowało tu 257 robotników, a w 1938 r. zaledwie 6 likwidujących całe przedsiębiorstwo.
Po śmierci Marsz. Piłsudskiego (1935) Ronikier wrócił do życia publicznego. Znajdował się w opozycji do rządów sanacji, próbował bez powodzenia doprowadzić do obalenia rządu premiera Mariana Zyndrama-Kościałkowskiego. Po klęsce wrześniowej 1939 r. działał w Komitecie Samopomocy Społecznej, wspierającym ofiary wojny. Znający jego proniemieckie nastawienie w czasie I wojny światowej hitlerowcy postanowili wykorzystać go do własnych celów. W październiku 1939 r. podjęli z nim w Ząbkach rozmowy wysłannicy Goeringa. Ronikier nie dał się jednak wciągnąć do kolaboracji. Przedłożył natomiast Niemcom projekt utworzenia na ziemiach okupowanych organizacji zajmującej się pomocą społeczną. Idea ta spotkała się z poparciem misji amerykańskiego Czerwonego Krzyża w Polsce (USA były wtedy jeszcze neutralne), a także hierarchów Kościoła Katolickiego, arcybiskupów krakowskiego Adama Sapiehy i warszawskiego Stanisława Galla. Utworzenie takiej organizacji zaaprobował również rząd R.P. na emigracji (Ronikier nawiązał zresztą kontakty z partiami politycznymi działającymi w podziemiu). Po złożeniu Niemcom wielu projektów statutu organizacji społecznej powstała wreszcie Rada Główna Opiekuńcza, wzorowana na swej imienniczce z okresu I wojny światowej. 13 czerwca 1940 r. Ronikier został jej prezesem. Jednocześnie przewodniczył Naczelnej Radzie Opiekuńczej, działającej do 1 września 1942 r. Działalność obu tych organizacji, zwłaszcza RGO, odegrała wielką rolę w latach okupacji. Dzięki darom amerykańskim, ofiarności Kościoła i wielu osób prywatnych, tysiące ludzi poszkodowanych przez wojnę mogło ją przeżyć. Udzielano pomocy wysiedleńcom z Rzeszy, rodzinom zabitych żołnierzy, jeńcom wojennym, ofiarom wsi pacyfikowanych przez Niemców, sierotom i innym. RGO cieszyła się poparciem Watykanu i gen. Władysława Sikorskiego, który w październiku 1939 r. listownie udzielił moralnego poparcia Ronikierowi. Ten, chociaż konserwatywny nacjonalista, współpracował z Żydowską Samopomocą Społeczną, działającą w gettach. Ronikier odważnie przeciwstawiał się polityce hitlerowców wobec Polaków i Żydów, występował przeciw organizowaniu gett, deportacjom Żydów, budowie obozu zagłady w Treblince. Później ukrywał nawet niektórych Żydów, mi. prezesa Żydowskiej Samopomocy Społecznej, Michała Weicherta. Wraz z kardynałem Sapiehą protestował też przeciw niemieckiej akcji wysiedleńczej na Zamojszczyźnie. Podejrzany przez Niemców o współpracę z podziemiem naraził się na liczne rewizje, a potem na aresztowanie (26 I 1944). Przesiedział w areszcie gestapo dwa miesiące, został usunięty ze wszystkich stanowisk w RGO, szykanowany moralnie.
Po odzyskaniu wolności Ronikier popadł z kolei w konflikt z podziemiem, sprzeciwił się bowiem zaostrzeniu konfliktu z Niemcami. Uważał, że walka ta niechybnie doprowadzi do zagłady najżywotniejszych elementów narodu i ułatwi opanowanie Polski przez komunistów przybywających do kraju wraz z armią czerwoną. W poglądach tych zbliżył się więc do Narodowych Sił Zbrojnych. W rezultacie zerwał kontakty z Delegaturą Rządu na Kraj. Szczególnie przeciwny był wywołaniu Powstania Warszawskiego, uważając że doprowadzi ono do zagłady miasta. Gdy jednak wybuchło, zaangażował się całkowicie w pomoc dla ludności cywilnej stolicy. Po upadku powstania wyjechał do Krakowa, gdzie za zgodą Niemców utworzył Biuro Studiów Politycznych optujące za przerwaniem walki z III Rzeszą. Odosobniony w tych poglądach, posądzany niesłusznie o kolaborację, usłyszał w audycji radia Moskwa, że jest czołowym wrogiem ZSRR w Polsce. Widząc, jaki los może go czekać po wkroczeniu Rosjan do Krakowa, 17 stycznia 1945 r. wyjechał ostatnim niemieckim pociągiem ewakuacyjnym na zachód. Zamieszkał najpierw w Rzymie, gdzie zaprzyjaźnił się z gen. Władysławem Andersem i pisał pamiętnik z czasów II wojny światowej, następnie w 1948 r. przeniósł się do USA. Osiadł w Orchard Lakę nad Jeziorem Michigan. Tu zmarł 4 września 1952 r. i tu został pochowany.
Z małżeństwa z Jadwigą Plater-Zyber (1882-1954) miał synów Edwarda (1910-1970) – ekonomistę, Janusza ur, w 1910 r. – inżyniera hutnika, Wiktora (1913-1950) – oficera WP, Stefana (1915-1987) – także oficera WP, inżyniera rolnika, Henryka ur. w 1919 r. – bankowca i córkę Anielę (1912-1984) – żonę Konstantego Szułdrzyńskiego.
Adam Feliks Ronikier był niewątpliwie najwybitniejszym ząbkowianinem swoich czasów, postacią kontrowersyjną ze względu na swoje poglądy polityczne, zasłużoną jednak dla kraju zwłaszcza z racji rozległej działalności charytatywnej. Jego odważna postawa w okresie okupacji hitlerowskiej musi budzić szacunek. Ząbki zawdzięczały mu bujny rozwój w okresie międzywojennym.
Na podstawie biogramu w PSB pióra Andrzeja Pankiewicza i materiałów redakcyjnych opracował Leszek Podhorodecki.