Młodzież syjonistyczna maszeruje ulicami Wołomina - Sefer Zikaron Volomin – Księgi Pamięci Żydów Wołomińskich
Na przełomie XIX i XX wieku, gdy Wołomin przekształcał się z małej wioski w miasto przemysłowe, masowo napłynęli tu Żydzi. Najpierw pojawili się kapitaliści, którzy zakładali fabryki i przedsiębiorstwa, za nimi napłynęli rzemieślnicy, głównie szewcy i krawcy, wreszcie i robotnicy. W 1921 r., po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, zubożały po Wielkiej Wojnie bolszewickiej Wołomin liczył 6248 mieszkańców, w tym 3079 Żydów. Według stanu z 1923 r. wyznawcy Mojżesza w naszym mieście mieli siedem większych zakładów przemysłowych (na 18 istniejących), sześć mniejszych zakładów przemysłowo-rzemieślniczych, dziesiątki warsztatów. Na liście najbogatszych wołominiaków płacących największe podatki Żydzi zajmowali wszystkie czołowe miejsca, reprezentowali też w dużej mierze miejscową inteligencję: lekarzy, prawników, handlowców.
W latach II Rzeczypospolitej liczba Żydów w Wołominie nie zwiększała się, przybywało natomiast dużo Polaków. W rezultacie w 1938 r. w 18-tysięcznym Wołominie Żydzi stanowili jedynie 20% ogółu mieszkańców. Tylko część z nich tworzyła elitę finansową i intelektualną miasta. Wielka część Żydów utrzymywała się z pracy w małych sklepikach, drobnych warsztatach, z pracy najemnej w przemyśle i handlu. Ci żyli w niedostatku, często wręcz w nędzy czy biedzie. Społeczność żydowska w Wołominie, podobnie zresztą jak w całej Polsce, była więc silnie zróżnicowana. Żydzi brali żywy udział w życiu politycznym i komunalnym miasta. W czasie wojny polsko-bolszewickiej zapewne wielu z nich, podobnie jak we Lwowie, Wilnie czy Białymstoku, sympatyzowało z Armią Czerwoną, nie miało jednak okazji do demonstrowania swojej postawy. U zarania niepodległości byli mało aktywni politycznie – w pierwszych wyborach do Sejmu w 1919 r. w dużej mierze nie brali udziału, to też na listę żydowskich demokratów, tzw. folkistów, padło w mieście zaledwie 150 głosów, tj. 8,5% ogółu. Natomiast w jesiennych wyborach tego roku do Rady Miejskiej byli już bardziej aktywni. Dzięki temu w 24-osobowej Radzie znaleźli się fabrykant Szymon Donde, Szmul Piątkowski, Josek Laskowski, Szmul Tejblum, Josek Cukiert, Hersz Radzymiński – hurtownik, Jakub Sygałow – fabrykant, Abram Goldenberg i Dawid Goldsztejn. Byli to, oprócz wymienionych tu fabrykantów, kupcy i właściciele warsztatów.
Żydów interesowały bardziej sprawy lokalne, mniej zaś ogólnopaństwowe. W wyborach do Sejmu w latach 1922 i 1928 r. na listę żydowskiej socjalistycznej partii „Bund” padły w Wołominie zaledwie 3 i 4 głosy, na drugą listę żydowskich socjalistów, Poalej Syjon Lewicę, tylko 1 i 2. Na dwie żydowskie partie mieszczańskie padło 639 głosów, tj. 18,7% ogółu. W rezultacie obojętności na sprawy państwowe 3-milionowa społeczność żydowska w Polsce miała zaledwie 3% mandatów w Sejmie. Żydzi byli wtedy rozbici politycznie na kilka ugrupowań: dość silnych i znaczących mieszczańskich demokratów, socjalistów i komunistów. Natomiast nie zachowały się żadne dokumenty mówiące o działalności w Wołominie wpływowych w środowisku żydowskim syjonistów opowiadających się za odbudową Wielkiego Izraela w Palestynie i kultywowaniem starych tradycji. Syjonizm był formą żydowskiego nacjonalizmu, odpowiedzią na szerzący się wtedy w Europie (Niemcy, Francja, ZSRR), w tym i w Polsce, antysemityzm.
W wyborach do Rady Miejskiej wyznaczonych na 14 kwietnia 1929 r., Żydzi zgłosili dwie listy, Polacy – pięć. Czołowymi kandydatami Zjednoczonej Listy Rzemieślników i Drobnych Kupców Żydów byli rymarz Chil Goldgram i krawiec Froim Goldwasser, zaś Bloku Żydowskiego Kupiecko Obywatelskiego: kupiec Matys Tejblum, księgowy Jakub Lipman i fabrykant Szymon Donde. Jak widać, były to ugrupowanie mieszczańskie, na tyle wpływowe, że wszyscy ich czołowi kandydaci zasiedli w Radzie Miejskiej.
Podobnie mocne okazały się żydowskie partie mieszczańskie w wyborach do Rady Miejskiej w 1934 r. Radnymi zostali wówczas krawiec Balson, fabrykant Szymon Donde, lekarz Zachariasz Frank, piekarz Kiwa Morgersztern, fabrykant Berek Wejnman. Dotrwali oni wraz z kadencją Rady aż do wybuchu II wojny światowej.
Jak widać, Żydzi byli aktywni w życiu publicznym Wołomina, pełnili stanowiska radnych i ławników, dbali o lokalne interesy. Dla dobra miasta często współpracowali z radnymi Polakami, często jednak sprzeczali się z nimi i bronili interesów gospodarczych swych ziomków. Zamożni Żydzi mieli duże wpływy w mieście, głosowali też często na nich biedniejsi wyznawcy Mojżesza. Natomiast sprawy państwowe mniej ich ich interesowały, w wyborach do Sejmu głosowało znacznie mniej Żydów, niż w wyborach samorządowych. Niemal wszyscy oni, w tym cały aktyw społeczny z Wołomina, zginęli w gettach i komorach gazowych obozów śmierci. Ocalało zaledwie kilkudziesięciu Żydów wołomińskich.
Wieści Podwarszawskie
R.6, 1996 nr 4 (258) (28 I)