Hrabia Stanisław Plater-Zyberk
W latach 70-tych XIX wieku właścicielem Ząbek został hr. Stanisław Plater-Zyberk, major rosyjskich wojsk inżynieryjnych wywodzący się ze spolonizowanej rodziny niemieckiej. W 1879 r. uruchomił tu wielką cegielnię, pierwszy duży zakład przemysłowy w naszym regionie. Usytuował ją tuż koło stacji kolejowej prowadzącej z Warszawy do Petersburga. Cegielnia zrazu zatrudniała 130 pracowników, w 1913 r. – już 500. Przyciągnęła do Ząbek wielu ludzi z okolicy szukających pracy i chleba. Hrabia zbudował dla nich kilka obszernych domów murowanych.
Cegielnia przyczyniła się do szybkiego rozwoju miejscowości, która w latach 80-tych miała już 600 mieszkańców. Okres przed I wojną światową był najpomyślniejszy dla cegielni, miała bowiem wtedy ogromny zbyt na swoją produkcję w Warszawie. W tym czasie szybko rozwijała się warszawska Praga. Wzdłuż i wszerz rozbudowywała się ulica Wileńska, wytyczona została poprzeczna w stosunku do niej ulica Inżynierska, wiodąca z Dworca Petersburskiego do ulicy Eksplanadowej (dziś 11 Listopada) i do koszar wojskowych oraz różnych instytucji armii carskiej. Naprzeciwko dworca wyrosły na Pradze liczne trzypiętrowe kamienice znanych przemysłowców, kupców i rentierów. Były to przecież czasy bujnego rozwoju kapitalizmu w Królestwie Polskim, czasy uprzemysłowienia i rozwoju miast, zwłaszcza Łodzi i Warszawy.
Na przełomie stuleci budowali na Pradze znani w stolicy potentaci, jak Maurycy Fajans, Leopold Daab, Hersz Apte, Walfiszowie i Thurszowie. Pochodzili z Warszawy lewobrzeżnej, lokowali zaś swe kapitały na Pradze, gdzie po parcelacji gruntów rodziny Konopackich działki budowlane były stosunkowo tanie. Prawie wszystkie nowe kamienice powstały z cegły produkowanej w Ząbkach. Także ulica Targowa zbudowana została głównie z cegły ząbkowskiej. Tutaj obok stojących do dzisiaj kamienic powstały kompleksy budynków koszarowych, składów i magazynów wojskowych. Targowa przedłużała się coraz bardziej, aż do dzisiejszych ulic Grochowskiej i Zamoyskiego, zaś w drugą stronę do Wileńskiej. W jej okolicy powstały kamienice Winklerów, Kluczyńskich, Wróblewskich i Dybiczów.
Wszystkie te budowle z cegły ząbkowskiej odznaczały się niezwykłą trwałością, a także doskonałą jakością materiału. Gdy po roku 1945 rozbierano ubikację na jednym z podwórek, fachowcy budowlani stwierdzili: „Taka ilość cegieł tego gatunku, pozostałych po rozbiórce klozeciku, dziś wystarczy na domek jednorodzinny” (cytuję za: J. Kasprzycki, Pod strażą czterech smutnych, „Życie Warszawy” z 29-30 listopada 1997 r.).
Wkrótce po odzyskaniu niepodległości przez Polskę skończyły się złote czasy cegielni ząbkowskiej. W okresie wielkiego kryzysu gospodarczego lat 1930-1935 w Warszawie zamarł ruch budowlany, skończył się zbyt na cegłę z Ząbek. Wyczerpały się też pokłady miejscowej gliny. W rejonie podwarszawskim powstało kilka innych cegielni konkurujących skutecznie z Ząbkami. W rezultacie w cegielni spadało systematycznie zatrudnienie, malała produkcja. Upadły też plany ostatniego dziedzica Ząbek i ostatniego właściciela cegielni, hr. Adama Feliksa Ronikiera, zamierzającego przekształcić Ząbki w „miasto-ogród”, pełne luksusowych willi otoczonych pięknymi ogrodami. W rezultacie cegielnia ząbkowska upadła, pozostały po niej tylko mizerne ślady. Natomiast na Pradze stoją do dzisiaj stare budowle wzniesione z ząbkowskiej cegły. Widzi je każdy mieszkaniec naszego regionu wysiadający z kolei podmiejskiej przy stacji Wileńska, dawna Petersburska. Stary dworzec został zniszczony w czasie I wojny światowej, dzisiaj na jego miejscu stoi obskurny budynek wzniesiony jako prowizorka po odzyskaniu niepodległości. Prowizorka ta ma już prawie 80 lat.
Wieści Podwarszawskie
R.8, 1998 nr 11 (368)