Noc przeszła cicho. Rano leciały bombowce. Byłam z Basią w kościele, bo to niedziela. Przy wyjściu dojrzałam...
kronika wydarzeń
teksty z epoki umieszczone w porządku chronologicznym
Niemców ani śladu. Wszystko gdzieś odpłynęło pod Warszawę. Pada deszcz. Cały dzień strzelanina na Zielonce. Widać tam...
Zaniosłam do szpitala poduszki, kieliszki do lekarstw i inne drobiazgi. Zaniosłam do Wierzbickiej gotowanego ryżu. W szpitalu...
Miałam dyżur do 1-ej z Jasią i Basią, ale Basia mi przysypiała, na nic na wartownika, lepiej...
Spałam od rana do 11-ej, po prawie całej nieprzespanej nocy. Słychać duże strzały od Rembertowa. Na polu...
Od rana wyważyli furtkę i weszło ich czterech. Ten, co mu „do widzenia” mówiłam. Przyszli na gruszki,...
Kołujemy się po domu jak błędne. Nie rozbieramy się, śpimy przy otwartych okiennicach, jednym okiem czuwając. Żeby...
Do kościoła nie idę, bo w razie wejścia niemców nikt tu w domu nie dogadałby się z...
W nocy znów dyżury, zmieniamy się kolejno z wieczora. Jeden do 11-ej, potem do 1-ej, 2-ej, 3-ej....
Rano przyleciała Augustyniakowa, żeby jej męża schować do piwnicy, żeby go nie zabrali do kopania okopów. Tłumaczę,...
Coraz to coś zakopujemy lub wynosimy z domu. Ręce opadają, bo myśli gdzie indziej, a tu zamęt...
Jasio idzie do Warszawy. Jest podobno odezwa i nawołuje przez radio prezydent Starzyński, żeby pracownicy miejscy byli...
Byłam w Wołominie. Aż dziw bierze czemu te najuboższe domy spalone. Przy torze takie sobie biedne domki,...
Od rana idą żołnierze, zmordowane chłopaki. Gdzieś pogubili nakrycia głowy, rozdajemy im berety, jakie są w domu....





