Spałam od rana do 11-ej, po prawie całej nieprzespanej nocy. Słychać duże strzały od Rembertowa. Na polu...
wydarzenia
Od rana wyważyli furtkę i weszło ich czterech. Ten, co mu „do widzenia” mówiłam. Przyszli na gruszki,...
Kołujemy się po domu jak błędne. Nie rozbieramy się, śpimy przy otwartych okiennicach, jednym okiem czuwając. Żeby...
Do kościoła nie idę, bo w razie wejścia niemców nikt tu w domu nie dogadałby się z...
W nocy znów dyżury, zmieniamy się kolejno z wieczora. Jeden do 11-ej, potem do 1-ej, 2-ej, 3-ej....
Rano przyleciała Augustyniakowa, żeby jej męża schować do piwnicy, żeby go nie zabrali do kopania okopów. Tłumaczę,...
Coraz to coś zakopujemy lub wynosimy z domu. Ręce opadają, bo myśli gdzie indziej, a tu zamęt...
Jasio idzie do Warszawy. Jest podobno odezwa i nawołuje przez radio prezydent Starzyński, żeby pracownicy miejscy byli...
Od rana idą żołnierze, zmordowane chłopaki. Gdzieś pogubili nakrycia głowy, rozdajemy im berety, jakie są w domu....
Obudziły nas strzały na Radzyminie (?) Nie możemy zrozumieć jak to się stało. Czy okrążają Warszawę od...
Raniutko wyszłam do ogrodu. Pod parkanem siedziała rodzina: staruszka, matka z dzieckiem przy piersi i troje dzieci....
Dzień bardzo niespokojny. Ciągle jadą uciekinierzy. Pakujemy rzeczy do skrzyń, żeby zakopać od pożaru. Dobrze, że choć...
Nakazali w nocy warty, bo bohaterski burmistrz Cichecki i dzielna policja zwiała gdzie pieprz rośnie. Wzięłam więc...
Był nalot na Klembów. Lecą te szatany tak nisko nad torem, że omal nie po czubkach drzew....





