Gospodarze z Urli nie chcą stosować bojkotu wobec letników żydów. Delegacja gospodarzy Urli w “Naszym Przeglądzie”

Wczoraj w godzinach po południowych zgłosiła się do redakcji naszego pisma delegacja gospodarzy ze wsi Urle, aby sprostować wiadomości, rozpowszechniane przez rozwojowców, że gospodarze w Urlach nie będą w tym roku wynajmowali mieszkań żydom. Delegacja wręczyła nam oświadczenie, podpisane przez 22 właścicieli domków, którą drukujemy poniżej zgodnie z oryginałem, z zachowaniem stylu i ortografji. W oświadczeniu pp. gospodarzy z Urli chcemy widzieć zdrowy i uczciwy odruch przeciw zakusom agitatorów rozwojowych, którzy usiłują zatruć duszę ludu polskiego jadem antysemityzmu. Musimy też na tem miejscu podkreślić obywatelskie stanowisko podpisanych pod oświadczeniem właścicieli domków, którzy przeciwstawiają się antykonstytucyjnym knowaniom “odżydzaczy letnisk”.Czytaj dalej

Z gminy Strachówki w powiecie radzymińskim pod Warszawą piszą do nas: W okolicy naszej odbyły się dwa żydowskie wesela, jedno jeszcze w karnawale, drugie na początku postu. Na pierwszem z nich, w Strachówce, było dużo gospodarzy z tejże wioski, których widocznie znęciła cebula. Byli tam urzędnicy gminni i kilku „wyzwoleńców”, sprzyjających żydom. Chrześcijanie, tańcząc i zabawiając się z żydami, wchodzą z nimi w różne stosunki, a co gorsza, rozprawiają o własnej religji i wyśmiewają samych siebie. Czy tak być powinno?… Czytaj dalej

Z parafji Cygów
w pow. Radzymińskim

Długo zwlekałem z napisaniem tego listu, sądząc, że po wyborach skończy się i polityka z ambony, że wreszcie kościołowi zostanie przywrócone jego religijne przeznaczenie. Jednak końca złemu nie widać. Postanowiłem więc z wielką dla siebie przykrością odpowiedzieć księdzu proboszczowi Chylickiemu i dać pod sąd publiczny jego niewłaściwe wystąpienia z ambony.Czytaj dalej

W lutym r.b. upływa rok od czasu ostatniej rozprawy karnej w sądzie doraźnym. W ostatnich jednak czasach, to jest zacząwszy od grudnia r.z., aż 3 naraz sprawy, w małych odstępach, wpłynęły do sądu doraźnego. Wczoraj jedna z nich była przedmiotem rozważania. Tym razem na ławie oskarżonych zasiadł niespełna lat 19 liczący mieszkaniec Krusz Nowych gm. Klembowo, powiat radzymiński, Józef Wąsik, oskarżony o zabójstwo handlarza wiejskiego Mendla Stolika, któremu rozpłatał głowę ukrytą w ubraniu siekierą, w celu rabunku.Czytaj dalej

We wsi Dobczynie, w gm. Klembowie, pow. radzymińskim. w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, na tle osobistych porachunków zamordowany został mieszkaniec gm. Reczaje tegoż powiatu Feliks Kostrzewa. Morderstwa dokonali: Stanisław Makjan i Franciszek Pilarczyk, mieszkańcy Dobczyna, oraz Stanisław Pilarczyk ze Stanisławowa, pow. mińsko-mazowieckiego. Kostrzewę zamordowano nożami. Zabójców kolejno chwytała policja radzymińska. Jako ostatniego schwytano Stanisława Pilarczyka. W drodze do aresztu, przy przejściu przez most na rzece, Pilarczyk nagle przechylił sio przez barjerę; i wskoczył do rzeki, aby zbiedz. Czytaj dalej

Od dłuższego już czasu policja powiatu radzymińskiego zwróciła uwagę na prywatne życie wójta gminy Tłuszcz Józefa Miąskiewicza i pisarza tejże gminy Feliksa Soleckiego, którzy wydawali coś za wiele pieniędzy. Po przeprowadzeniu pewnych wywiadów postanowiono prze prowadzić rewizję kasy gminnej.Czytaj dalej

Obchód narodowy w Wołominie. — Działalność „Domu Ludowego im. Korfantego. — Apel do mieszkańców Wołomina.

(Od specjalnego delegata Gaz. Por.).

W niedzielę w Wołominie, jako w najbliższe święto rocznicy powstania listopadowego, odbyt się uroczysty obchód tej pamiątki listopadowej. Po nabożeństwie uroczystem odbył fig poranek dla dzieci, wieczorem zaś akademja w „Domu ludowym im. Korfantego”. Odczyt wygłosił p. Ryszawa, wskrzeszając licznym obecnym pamięć dziejowych chwil listopadowych. Miejscowe siły artystyczne odegrały jednoaktówki: „Katorga” i „X-ty pawilon”, wieczór urozmaicały śpiewy chóru “Echo” pod batutą por. Bergrina. Czytaj dalej

Po raz piąty od ukończenia strasznej nawet dla zwycięzców wojny, Automobilklub polski złożył dowód przed sportową publicznością niestrudzonych swych wysiłków zmierzających do rozwoju naszego sportu samochodowego. Tym razem urządza on w dniu 8 października I-sze polskie wyścigi samochodów, motocykli, sidecar’ów (motocykle z wózkiem ) i cyclecar’ów (trzykołówki). Odbędą się one na specjalnie w tym celu przygotowanym torze, biegnącym od miejscowości Struga — Czarna Struga — szosą poprzeczną do szosy Zegrzyńskiej, Zegrzyńską do Radzymińskiej – Radzymińską z powrotem do Strugi.Czytaj dalej

Istnieje w Zielonce pod Warszawą instytucja cicha, o której rzadko się słyszy, która jednak oddaje wielkie usługi… Jest to schronisko dla nauczycielek, powołane ongi do życia przez zmarłego niedawno ks. prałata Zygmunta Chełmickiego. Ściślej, jest to schronisko dla nauczycielek staruszek, steranych wiekiem po długiej pracy nad nauczaniem młodych pokoleń. Tam, w Zielonce, w ciszy wiejskiej, z dala od gwaru i walk wielkiego miasta, weteranki zawodu nauczycielskiego znajdują spokój i byt bardzo skromny.Czytaj dalej

W Jadowie pow. radzymińskim również się dzieją niewesołe i nie jasne rzeczy. Tam w czasie inwazji bolszewickiej już rządzili komuniści wespół z żydami, którzy wywędrowali stamtąd razem z wypędzonymi bolszewikami. Ale potem część wróciła i to uchodzi im bezkarnie. A piętno żydowskie jest tam tak silne, że już przy rogatkach miasta żydzi — chałaciarze zatrzymują wjeżdżających polaków i ściągają i nich haracz w postaci rogatkowego. Kto z polaków chce uniknąć tej miłej operacji żydowskiej, niechaj przyjeżdża do Jadowa tylko w sobotę, bo wtedy żydzi zrzekają się tej “suwerennej” czynności na rzecz “goja”, czyli “szabes-goja”. Takie są miłe obrazki “naszych” miast — polskich z nazwy.

Pochód
pismo tygodniowe
R. 1, nr 2 (13 maja 1922)

Z jednej wsi w gminie Ręczajach pod Warszawą piszą do nas:

Mieliśmy tu we wsi od lat 30-tu żyda, który trudnił się niby handlem, ale przytem siał rozpustę pomiędzy naszą młodzieżą. W końcu postanowiliśmy jednomyślnie usunąć go i tegośmy dokonali. A doiliśmy do tego takim sposobem. Miał on sklep we własnym domu. Otóż od roku nikt do niego nie zajrzał. Sklep, rozumie się, upadł, a żyd-sklepikarz, nie mając żadnego dochodu, zmuszony był nietylko handel zwinąć, ale i dom sprzedać. A my kupiliśmy ten dom i obróciliśmy go na szkołę, która była oddawna pożądana. I dołożyliśmy wszelkich starań, kosztu i pracy, aby szkołę urządzić i otworzyć, i zdawało się nam, że będziemy z tego zadowoleni. Niestety, inaczej się dzieje.Czytaj dalej

D. 18 b. m. odbyła się w Wołominie uroczystość poświęcenia Domu ludowego imienia Wojciecha Korfantego. Był to szczęśliwy wynik niezmordowanych usiłowań grona inteligencji wołomińskiej, która pod egidą p. Heleny Wielobyckiej, od trzech lat pracuje nad utworzeniem samodzielnego ogniska we własnym lokalu, odpowiednim dla wszelkiego rodzaju zebrań, przedstawień teatralnych, odczytów, bibljoteki. I oto Wołomin posiada już własny Dom ludowy dzięki trudom zarządu, ofiarności pp. Szaniawskich, którzy pozwolili na stosowną przeróbkę sali w ich posesji oraz pomocy wielu z miejscowych członków.Czytaj dalej

Grono osób dobrej woli, wespół ze Stowarzyszeniem weteranów, wezwało społeczeństwo za pośrednictwem gazet do złożenia hołdu poległym w walkach z naporem bolszewików, przez wzięcie udziału w rocznicę d. 14 sierpnia w uroczystości u mogiły bratniej na polach wsi Ossowa. Prawie wszystkie osoby, które pośpieszyły na wezwanie, wyjechały rannym pociągiem z dworca wileńskiego do przystanku Zielonka. Zebrało się kilkaset osób różnej płci, wieku, różnych stanowisk. Były i dzieci, prowadzone przez odczuwających ważność chwili dobrych rodziców. Kilkukilometrową przestrzeń, dzielącą Zielonkę od miejsca walki pod Ossowem, przebyto wspólnie nader pomyślnie, bo cała droga prowadziła wśród pól, łąk i drzew nad brzegiem ruczaju. Ranny deszczyk sprawił, że nie było kurzu, ani spiekoty.Czytaj dalej