Fotografia z albumu Borysa Tokarskiego
Od kiedy sięgam pamięcią to znaczy od 1925 roku, w Wołominie istniały kluby sportowe zarejestrowane w W.O.Z.P.N. „Huragan”, „Siła”, klub żydowski „Makabi” i „Promień”. Boisko piłki nożnej znajdowało się w miejscu, gdzie obecnie mieści się hurtownia W.P.H.S.. Miejscem treningów oraz rozgrywania meczów siatkówki był teren Strzelca, który mieścił się przy ul. Tramwajowej, obecnie Piłsudskiego, tuż za torami kolejowymi. Zawodnikami Huraganu byli: w bramce: Maciej Hasselbusch, później Józef Moczulski, a następnie: Leon Berent, Józef Zabłotniak, Budzyński, Mieczysław Grodzki, Wiktor Cieślak, Pąk, Wacław Szymborski, Jan Bieś, Czyżewski, A. Zieliński, Dobrowolski.
W latach późniejszych młodzież wstępowała w szeregi „Huraganu” i jak pamiętam pierwszy był Jerzy Hajduk, a dalej Tadeusz Sikorski, Stefan Gorączkowski, Franek Górski, Samojluk, Jerzy Cudny, Stefan Kozłowski i cały szereg innych.
W latach 1929–30 młodzież wołomińska garnęła się do uprawiania sportu i zaczęły powstawać podwórkowe kluby piłki nożnej i siatkówki stosownie do miejsc zamieszkania. I tak pamiętam nazwy tych zespołów: „Rynkowia”, „Parcelacja”, „Sosnówka”, „Lilianka”.
„Lilianka”, do której ja należałem, tworzyła młodzież mieszkająca przy ul. Warszawskiej, Szopena, Wileńskiej, Ogrodowej. Punktem zbornym była szkoła żydowska mieszcząca się przy ul. Warszawskiej Nr 7. Woźnym tej szkoły był p. Kobrzak, ojciec 5-ciu synów, którzy udostępniali nam teren szkoły do uprawiania siatkówki. Do zespołu „Lilianki” należeli następujący koledzy i koleżanki: Wacław Kobrzak, Jerzy Cudny, Wacław Trzeciak, Jerzy Hajduk, Irena Trzeciak, Marian Duda, Zdzisław Baczyński, Jerzy Sadkowski, Paweł Spodniewski, Hania Chudziałkówna, Stefan Kamiński i najmłodszy Borys Tokarski.
Początkowo ze składek, jakie zbierałem od członków, kupiliśmy piłkę, następnie słupki, na których zawieszaliśmy sznurek. Dopiero później stać nas było na zakup siatki. Nikt ze starszego pokolenia naszą aktywnością się nie interesował. Początkowo graliśmy na placu przy ul. Warszawskiej, potem przenieśliśmy nasz obiekt sportowy na drugą stronę budynku szkoły, to jest od strony torów kolejowych przy werandzie sali bilardowej popularnej restauracji „Niespodzianka”.
W latach 1932–33 kolejno wstępowaliśmy do „Huraganu”, który w tym czasie zmieniał lokalizację boiska. Boisko zostało ogrodzone parkanem drewnianym na końcu ulicy Długiej tuż przed lasem Nasfetera, dzisiaj ul. Legionów. Na tym terenie istniało boisko piłki nożnej, boisko siatkówki oraz kort tenisowy.
Kiedy podpisywałem zgłoszenie do klubu w roku 1932, lokal „Huraganu” mieścił się w budynku już nieistniejącym przy ul. Wileńskiej róg Szopena, na parterze. Następnie lokal został przeniesiony na ul. Legionów. Zaraz po zakończeniu wojny lokal otrzymaliśmy na ul. Książęcej, tuż przy torach kolejowych. Dopiero po roku 1950 pomyślano o budowie stadionu i budynku klubowego, który istnieje do dnia dzisiejszego.
Stefan Kamiński
ur. w roku 1919 w Wołominie