Parafia św. Izydora w Markach (X)

Na uwagę zasługują formy pomocy duchowej udzielanej chorym przez kapłanów. Oprócz cyklicznych wizyt (zwykle odbywały się one raz w tygodniu – w piątek) miały miejsce organizowane w kościele msze Św., na których gromadzili się chorzy parafianie; zarówno ci, którzy dotarli do świątyni o własnych siłach jak i ci, których tu przywieziono na noszach… w niedzielę 15 lipca 1934 r. zostali zawiezieni do kościoła chorzy z parafii i niedołężni w liczbie około 60 osób. Przygotowano dla nich w głównej nawie kościoła łóżka żelazne z materacami, łóżka polowe, leżaki, fotele i krzesła. Ks. proboszcz obchodził kolejno chorych i spowiadał, następnie podczas mszy Św. Udzielił ks. wikary komunii św. podchodząc z puszką do każdego chorego. Dla wzmocnienia po komunii św. Kleryk każdemu choremu podawał trochę wina.

Działania zbrojne oddziału Józefa Jankowskiego ps. “Szydłowski” w okresie powstania styczniowego (1863-64)

Wybitnym przywódcą powstańczym był Józef Jankowski ps. “Szydłowski” operujący w okolicach Wołomina. Działania powstańcze zostały podjęte w rejonie Wołomina (ówczesny powiat stanisławowski) w pierwszym dniu powstania. Kolejarze zaangażowani w spisek, pod dowództwem zawiadowcy stacji Praga Leopolda Plucińskiego i inż. Ignacego Mystkowskiego, rozkręcili tory, uszkodzili słupy telegraficzne na trasie od Warszawy do Bugu (kolej warszawsko-petersburska) paraliżując w ten sposób komunikację z Petersburgiem. Rosjanie dopiero po tygodniu przywrócili ruch na tej strategicznej trakcji kolejowej.

Ks. Teodor Jesionowski

Była to trudna placówka i bardzo zaniedbana, której poświęcił znów 15 lat swego życia. Na samym początku przeprowadził misję, cały szereg rekolekcji stanowych, poruszał sumienia wiernych, pracowity jak mrówka, niestrudzony, pełen inicjatywy. I po niespełna roku widać było wielkie zmiany. Ludzie, którzy dawniej już zapomnieli jaka ścieżka wiedzie do kościoła, tłumnie uczęszczali na wszelkie nabożeństwa. Z początku wiodła ich prosta ciekawość, a potem zasmakowali w tym co daje prawdziwe szczęście każdemu człowiekowi. Ksiądz proboszcz Jesionowski me tylko pracował w kościele, ale pragnąc, aby jego parafianie poszerzali jeszcze bardziej wiedzę religijną, żeby się kształcili i znaj dowali godziwą rozrywkę pobudował Dom Parafialny. W myśl zarządzeń Episkopatu zorganizował Akcję Katolicką w czterech zgodnych kolumnach jak mężów i niewiasty a potem młodzież żeńską i męską. Powołał Krucjatę Eucharystyczną dla dzieci, gdzie młodzież wychowywana była od podstaw, wszyscy co miesiąc odbywali wspólne spowiedzi, a potem były zebrania, zbiórki, wycieczki, kursy różne i godziwe zabawy.

Parafia św. Izydora w Markach (VIII)

Z maja 1916 r. pochodzi darowizna 1/8 morgi gruntu z przeznaczeniem na cmentarz od Karola Borkowskiego. Już wczesnym latem 1917 r. odbyło się zebranie parafialne, na którym ostatecznie uchwalono rozpoczęcie działań mających na celu dokładniejszą lokalizację miejsca i wykupienie gruntów pod cmentarz. W tym celu Rada Parafialna oraz ks. Dominik Budzejko wybrali Zarząd Dozoru Cmentammego, którego członkowie zostali upoważnieni do zawierania umów, podpisywania darowizn, organizowania zbiórek i składek.

Parafia św. Izydora w Markach (VI)

Inicjatorem budowy był ks. Jesionowski, przedstawiciele Dozoru Kościelnego oraz członkowie powstającej AK. Budowę rozpoczęto wiosną 1932 r. sprowadzeniem 15 ton wapna, które zalasowano i zbudowano nad nim specjalna szopę. W tym też roku wybudowano studnię. Od tego momentu na łamach ukazujących się zwykle co miesiąc WP drukowano tzw. Złotą Księgę Dobroczyńców, w której zamieszczano nazwiska osób, które w jakikolwiek sposób przyczyniły się do budowy DK.

Parafia św. Izydora w Markach (V)

decyzją ówczesnego zwierzchnika Kościoła Rzymsko Katolickiego na ziemiach polskich ks. kardynała Aleksandra Kakowskiego kościół w Markach z dniem 20 października 1917 r. staje się samodzielną parafią, niezależną od parafii Matki Boskiej Loretańskiej na Pradze i jej grodziskiej filii, która teraz stała się filią podległą parafii w Markach. Proboszczem parafii mianowany został ks. D. Budzejko.