1 pomyślał o „Bohaterowie lokalnej Armii Krajowej

  1. Pamiętam pana Jana Wierzbę. Najbliższymi sąsiadami Wierzbów (ok. 500m), oprócz tych wymienionych przez Stanisława Wierzbę, byli moi dziadkowie (Stanisław Dębiec ur. 1906r. – podoficer rezerwy 1 Pułku Strzelców Konnych, absolwent 7-latki w Jadowie, radny gminny, robotnik przymusowy w Królewcu; przed wojną przeprowadzał komasację, pomagał pisać sąsiadom, i nie tylko, różne urzędowe pisma – i Aleksandra Dębiec z domu Kur ur. 1907r.). Centrum Krawcowizny (okolice obecnego sklepu) nosiło nazwę Kurowizna – od nazwiska moich prapra….dziadków Kurów. Inni moi przodkowie z Krawcowizny to tamtejsi rdzenni Piotrowscy, Zastawni, Białkowie itd. Nigdy nie słyszałem aby Wierzbowie utrzymywali z kimś ze wsi jakieś bliższe kontakty, żyli na uboczu swoim życiem. Dziadek Stanisław Dębiec za swoich przyjaciół uważał np. Franka Piotrowskiego „spod krzyża”, Wacława Rosę – miał do tych ludzi pełne zaufanie. Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.