
Zagadka numer jeden. W podcieniu zabytkowego kościoła umieszczona jest marmurowa płyta z metalowymi okuciami, z zatartym herbem. Płyta pochodzi z XVII stulecia. Komu była poświęcona? Nie wiemy. Szkoda, że trudno, właściwie nie da się odczytać tego herbu, bo może gdyby się tak stało, to doprowadziłoby nas na jakiś trop. Przy okazji warto wspomnieć, że po południowej stronie, na południowej loży kościoła znajdują się drewniane drzwi z metalowymi okuciami i zamkiem pochodzące z XVI stulecia, a więc mają 500 lat.
Trwa właśnie ostatni etap remontu, elewacji kościoła, cegieł. Ale spójrzmy tutaj, oto w niektórych miejscach są dziury, to ślady po pociskach. Kościół był budowany w czasie pierwszej wojny światowej, był świadkiem tego jak Rosjanie odchodzili stąd latem 1915 roku. Kościół został ostrzelany podczas wojny polsko-bolszewickiej w sierpniu 1920 roku i ucierpiał również podczas drugiej wojny światowej. Właściwie Niemcy latem 1944 roku chcieli wysadzić świątynię. Po drugiej stronie znajdują się podłużne wnęki – to ślady właśnie po wwierceniach przez saperów, którzy już tutaj kładli ładunki wybuchowe. Kościół od zniszczenia uchronił ówczesny proboszcz i córka ówczesnego organisty, która doskonale znała niemiecki. I tak cudownie ta zabytkowa świątynia neogotycka zachowała się do dziś. Pięćset lat.
Pięćset lat ma parafia w Postoliskach. Dokładnie za lat cztery.
Z powstaniem parafii jest niezły galimatias – mówiłem o tym w jednym z poprzednich odcinków, właściwie w pierwszym odcinku tego wideobloga kilka lat temu. Dziś wiemy więcej.
W 1522 roku nadano sześć włók lasu pomiędzy Tłuszczem a Mokrą Dąbrową, pierwotna nazwa Mokrej Wsi, dwóm braciom rodzonym, księdzu Stanisławowi Dąbrówce i Andrzejowi Wilamowskiemu. Ksiądz Stanisław Dąbrówka był kanonikiem wileńskim i półtuskim, absolwentem Uniwersytetu Krakowskiego i profesorem tego pierwszego polskiego uniwersytetu. Był plebanem i budowniczym kościoła w Dolistowie, północne Podlasie. Ważna postać Mazowsza tamtego okresu, epoki złotego wieku. Kiedy otrzymał sześć włók lasu na założenie wioski Dąbrówki Postolskiej (to pierwotna nazwa miejscowości), był już ponad pięćdziesięcioletnim mężczyzną. Ksiądz i jego brat Andrzej, który przyjął nazwisko Postolski, chcieli zatroszczyć się o to, by powstała tutaj parafia. Koniec XV wieku i początek XVI wieku to jest bowiem dla tej okolicy prawdziwy osadniczy boom.
I parafia powstaje w 1531 roku. To powstanie parafii było rozłożone na pewne etapy i te etapy kończy akt erekcyjny, Erekcja Parafii, wydany 8 czerwca 1540 roku na zamku w Pułtusku przez biskupa płockiego Jakuba Buczackiego. Do parafii Postoliska należały wówczas Postoliska, Jarzębia Łąka, Chrzęsne. Te wszystkie miejscowości były miejscowościami zupełnie nowymi i dwie miejscowości, o których nie wiemy nic: Okrang i Dzierży. Cóż to znaczy? Przyznam Państwu, że nie wiem. Okrang, może Obrąb, Dzierży, Dzierżanów, ale może być i tak, że to były wsie, które zmieniły nazwę albo dziś nie istnieją.
W latach 50-tych XIX wieku w Chrzęsnem i Mokrej Wsi pojawili się bracia Koskowscy z Broku. Wincenty, który objął Chrzęsnę i Marian, który objął Mokrą Wieś i zamieszkał tutaj z małżonką, Florentyną z Sikorskich. W przeciwieństwie do rodziny brata to małżeństwo pozostało bezdzietne. Ich grób, wspaniały grób został w zeszłym roku odnowiony przez naukowców z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Grobem zainteresował się nieżyjący już niestety profesor Wiesław Procyk, a remont ufundował ksiądz proboszcz parafii. Ale ja nie o tym, bowiem to, co jest charakterystyczne dla tego majestatycznego nagrobka, to to, że jest tutaj zdjęcie. Fotografia wykonana najpewniej w latach 80-tych XIX wieku. Naukowcy z Akademii Sztuk Pięknych do dziś zastanawiają się, jaką techniką został wykonany ten obraz i nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie. Ale jest pewien trop. Otóż mąż bratanicy Mariana Koskowskiego, mieszkający właściwie po sąsiedzku, bo w Ulasku, Tytus Babczyński, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, matematyk, był też współwłaścicielem atelier fotograficznego na krakowskim przedmieściu w Warszawie, w miejscu, o ile się nie mylę, gdzie dziś stoi Hotel Bristol. Może on stoi za tym niezwykłym zdjęciem, za tą niezwykłą fotografią, która rozpala umysły naukowców. I tak dużej fotografii, tak charakterystycznej w takim nagrobku nie ma nawet na warszawskich Powązkach czy innych historycznych cmentarzach w Polsce.
Ksiądz Jakub Wojda. Urodził się w lipcu 1805 roku, zmarł 10 października 1865, w wieku 60 lat. Był proboszczem w Postoliskach od lat 30. XIX stulecia. Nie wiedziałem, że jego życie kryje pewną tajemnicę. Otóż po wybuchu Powstania Styczniowego w 1863 roku ksiądz Wojda wsparł buntowników swoimi płomiennymi, patriotycznymi kazaniami. Wspierał powstanie, powstańców i zachęcał do przyłączenia się do tego narodowego zrywu. Został aresztowany przez Rosjan i osadzony latem 1863 roku w X pawilonie warszawskiej Cytadeli. Był to areszt śledczy dla więźniów politycznych, więc był ksiądz Wojda więźniem politycznym. W sierpniu, 25 sierpnia tego roku został zwolniony, ale może to, co tam przeżył wpłynęło na jego zdrowie tak, że już długo nie pożył i zmarł dość młodo, w wieku lat 60.
I pewien bonus do dzisiejszego odcinka, bowiem skoro mówimy o Postoliskach i parafii, która w 2031 roku będzie obchodziła swoje pięćsetlecie, o Postoliskach, które w 2022, 2023 roku miały swoje pięćsetlecie jako miejscowość, to warto powiedzieć, że wtedy przybywali tutaj różni osadnicy, o genealogii i o początkach pewnej rodziny, początkach owianych tajemnicą. Chodzi o Ołdaków. Nazwisko Ołdak, moje nazwisko, jest najpopularniejszym w gminie Tłuszcz i jednym z najpopularniejszych w powiecie wołomińskim. Ogólnie w całej Polsce jest nas ponad dwa tysiące, natomiast w powiecie wołomińskim ponad osiemset.
Pierwszy raz nazwisko Ołdak jest wzmiankowane na początku wieku XV na północnej części ziemi nurskiej i jest to Klemens z Ołdaków i rok 1417. Z kolei pod koniec tego wieku Maciej Ołdak otrzymał Woźną Wieś w ziemi bielskiej na Podlasiu, to dawna Jaćwierz. Jednak ci Ołdakowie, o których teraz mówię, przeistoczyli się w Ołdakowskich. To była rodzina rycerska, szlachecka, herbowa herbu Rawicz i nie ma dowodu, by nasi tutejsi Ołdakowie z terenu powiatu wołomińskiego, mińskiego, czyli z pogranicza dawnej ziemi nurskiej, warszawskiej i liwskiej od nich pochodzili. Pierwszy Ołdak, o którym przeczytałem w kontekście naszych okolic, to Maciej wymieniony w dokumentach, aktach dóbr Chrzęsne. Tam znajduje się informacja, że 12 października 1581 roku król Stefan Batory dał przywilej utwierdzający darowiznę gruntu około rzeki Borucza w puszczy leżącego przez Macieja Ołdaka, Pawłowi i Józefowi, synom jego. W aktach miejskich Stanisławowa uczynioną z pozwoleniem tego gruntu do włóki chełmińskiej, przy którym prawie Władysław IV 12 czerwca 1645 roku, jako też przy gruncie Stóżki zwanem, przy drodze z Wołowa zwanej leżącym, Wojciecha Ołdaka dożywotnio zachował. A zaś Jan Kazimierz 6 marca 1649 roku też przywileje utwierdził z wolnym pastwisk i drew suchym używaniem. Z kolei 9 marca 1633 roku przywilej Władysława króla zachowujący Stanisława Ołdaka przy posesji gruntu Dranio zwanem między gruntami Kurowizny i Białkowizny Leżące. Podobny przywilej tego króla za zachowaniem Grzegorza Ołdaka przy posesji gruntu Kont zwany przy wsi Tłuszcza leżącego za zezwoleniem dzierżawców stanisławowskich wyrobiony. W 1645 roku Grzegorzowi Ołdakowi ze wsi Tłuściec (i uwaga – to jest chyba pierwszy mieszkaniec Tłuszcza wymieniony z imienia i nazwiska. Zgadnijcie czy im jest przodkiem…) odstąpienia prawa na pewny grunt Kont zwany od Młynarza Kura do Błota Baranowskiego rozciągający się na synów Jana i Macieja Ołdaków.
Ten ostatni Ołdak, Maciej, to prawdopodobnie ten sam, o którym wspominają księgi metrykalne postoliskie z połowy XVII wieku. I w drugiej połowie XVII wieku te księgi postoliskie wspominają o Ołdakach zamieszkałych przede wszystkim w miejscowości Konty Ołdaki, dzisiejsze Balcery – Macieju Ołdaku, Wojciechu Ołdaku, Tomaszu Ołdaku, Józefie Ołdaku, Janie Ołdaku i Franciszku Ołdaku. Wspominają też o Baltazarze Ołdaku. Baltazar był zwany w gwarze Balcerem, Balcierem i stąd jego dzieci zwano Balcerakami, Balcierakami. I stąd nazwisko Balcerak pojawiło się w historii świata właśnie tutaj w Ołdakach i stąd miejsce, gdzie oni mieszkali, zwane było Balcerami. Tak narodziła się nowa wieś. I to są ci protoplaści Ołdaków z parafii postoliska. Natomiast jest jeszcze parafia Klembów i w parafii Klembów w połowie XVII stulecia mieszkają Walenty Ołdak z Jaźwia, Stanisław Ołdak z Krusza i w drugiej połowie XVII wieku Józef Ołdak z Kobieli. Ten z kolei to mój bezpośredni przodek.
Ciekawe są linie Ołdaków ze Stanisławowa, bo musicie Państwo wiedzieć, że te wszystkie puszcze, lasy, też te ziemie były dobrami króla, królewszczyznami, które umieszczono w starostwie niegrodowym, czyli w takiej obszarze, którą dzierżawcy dzierżawili od króla, Stanisławowskim. Później z kolei w XVII stuleciu powstało starostwo niegrodowe z siedzibą w Sulejowie i ono obejmowało Sulejów, Tłuszcz i Kurówkę. Natomiast „Ilustracja dób królewskich starostwa sulejowskiego” z 1660 roku wspomina o wsi Rządza, gdzie wójtowskich włók jest trzy i ich posesorami są Bartosz Guz i Walenty Ołdak za przywilejem Stanisława i Janusza Książąt Mazowieckich. To pewnie przywilej dla poprzednich wójtów z początku XVI wieku. W każdym razie Walenty Ołdak był rzemieślnikiem, konkretnie młynarzem i wespół z żoną Agnieszką mieli syna Pawła, który urodził się w 1644 roku w młynie Rządza. Ten młyn wkrótce zmieni nazwę na Młyn Ołdak i tak też będzie zwana cała osada młynarska. Dziś obok miejscowości Rządza istnieje miejscowość Ołdakowizna.
A więc przeczytałem i opowiedziałem Państwu o tych kilkunastu Ołdakach, którzy są naszymi przodkami. Zamieszkiwali parafie Postoliska, Klembów, Stanisławów, byli też Ołdakowie z parafii Dobre. Podzielę się z Państwem swoimi poszukiwaniami genealogicznymi i wymienię moich przodków po mieczu. A więc to Stanisław, Jan, pradziadek Józef Ołdak żyjący w latach 1904-1944, Roch żyjący w latach 1875-1940, Józef 1840-1909, Michał 1805-1870, Stanisław 1769-1836. I tenże Stanisław był (i zachował się dokument przyznający mu ziemię) osiadł w miejscowości Stryjki, czyli moje rodzinne podwórko. Stanisław jest o tyle ciekawy, że jego żoną była Katarzyna z Ołdaków, we wsi Ołdaki. I przez to moimi przodkami są również Ołdakowie z Ołdaków, których protoplastą jest Maciej, a właściwie jego ojciec, ten Grzegorz z Tłuszcza, o którym mówi dokument z 1645 roku.
W każdym razie, ojcem Stanisława jest również Stanisław, żyjący w latach 1741-1783. Jego ojcem z kolei Wojciech 1710, to data urodzin, data śmierci nieznana, a z kolei jego ojcem jest Józef urodzony około 1670-1680 roku. Wiemy, że jego żoną była Agnieszka Roguscanka, czyli Roguska. Wiemy, bo zachował się akt ślubu w aktach metrykalnych parafii klembowskiej. Ten ślub miał miejsce 21 stycznia 1701 roku, a jako miejscowość dotyczącą tego aktu zapisano Kobiela, czyli prawdopodobnie tu chodzi o Kobiel, czyli dzisiejszy Franciszków.
Przyznam szczerze, że bawienie się w genealogię jest bardzo ciekawe i że kiedy badamy profesjonalnie genealogię tutejszych rodzin, musimy zdać sobie sprawę, że my tutaj, te wszystkie rodziny, których nazwiska są tutaj od kilkuset lat, jesteśmy jedną wielką familią. Jesteśmy spokrewnieni i spowinowaceni. Od kilkuset lat tutaj jesteśmy.
Większość z tutejszych rodzin może z czystym sumieniem powiedzieć, że nawet od blisko pięciuset.