historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

religia Wołomin życiorysy

Eliezer Szlomo Taub

Ur. 1870 – zm. 22 VII 1938 w Warszawie. Cadyk w Wołominie, s. Tauba Jechezkela ben Cwi Hirsza i Miriam Adel, brat Dawida, Ruchli i Solomona; wnuk Ezechiela Tauba – założyciela dynastii chasydzkiej z Kazimierza Dolnego; mąż córki cadyka Dawida…

dwudziestolecie międzywojenne edukacja I Wojna Światowa organizacje partie przed I Wojną Światową Radzymin religia rzemiosło

Zarys dziejów społeczności żydowskiej w Radzyminie (II)

W dwudziestoleciu międzywojennym większość Żydów mieszkała w centrum miasta – przy Starym Rynku oraz w tzw. “okrąglaku”, czyli w skupisku domów i sklepów między ulicami: Warszawską, Konstytucji 3 Maja oraz Placem Tadeusza Kościuszki. W Radzyminie były wówczas trzy bóżnice – przy ulicach Warszawskiej i Zduńskiej. Istniały także szkoły religijne: cheder – elementarna szkoła żydowska, jesziwa – odpowiednik świeckiej szkoły średniej oraz utworzona w 1922 r. przez Agudas Izrael szkoła dla dziewcząt pod nazwą Bejt Jakow. Wymienione szkoły miały wyłącznie prywatny charakter. Ponadto część dzieci uczęszczała do państwowych szkół powszechnych, np. od 1934 r. dzieci żydowskie uczyły się w budynku obecnej Szkoły Podstawowej nr 1.

edukacja organizacje Wołomin życiorysy

Szymon vel Siemion Donde

(ur. 1873 − zm. 5 V 1939 w Wołominie) Ekonomista bankowy, prokurent banku. Główny dyrektor fabryki maszyn rolniczych i odlewni żelaza w powiecie węgrowskim (1898−1910). Twórca placówek kulturalnych, organizator szkoły dla dzieci robotników i orkiestry fabrycznej. Założyciel Kasy Pożyczkowo-Oszczędnościowej we…

Radzymin rzemiosło XIX wiek XVII wiek XVIII wiek

Zarys dziejów społeczności żydowskiej w Radzyminie (I)

Już w latach czterdziestych XIX wieku w Radzyminie istniała silna i dobrze zorganizowana gmina żydowska. W 1840 r. ze składek członków gminy została wybudowana przy ulicy Warszawskiej okazała, drewniana bóżnica. Żydzi opanowali handel w mieście i okolicznych wsiach. Dzierżawili karczmy dworskie oraz prowadzili spółkę przewozową. Zajmowali się również rzemiosłem i pośredniczyli w różnego rodzaju transakcjach handlowych. Ponadto w latach trzydziestych XIX wieku Jonisz i Dawid Bernbaumowie otworzyli niewielką fabrykę mydła.

Kobyłka Lipiny Radzymin Wołomin wydarzenia XVIII wiek

Powstanie kościuszkowskie 1794 r. w naszym regionie w dokumentach

W połowie maja Komisja Porządkowa Księstwa Mazowieckiego zaczęła organizować w Kobyłce magazyny wojskowe. Później postanowiła w zniszczonym przez kozaków budynku fabryki pasów założyć szpital dla żołnierzy. Sukcesorzy Filsjeana prosili Komisję Porządkową, by budynek manufaktury “nie był na lazaret obrócony” (t.II, s.419). Prawdopodobnie władze nie ustąpiły im w tej sprawie. Natomiast 25 września Rada Najwyższa Narodowa, powstała na miejsce Rady Zastępczej Tymczasowej, postanowiła wypłacić rodzinie Filsjeana 1000 zł odszkodowania. Umotywowała to tym, że po śmierci dyrektora i zniszczeniu manufaktury jego żona i dzieci pozostały bez środków do życia.

Drewnica II Wojna Światowa Marki Pustelnik Struga

Cztery wieki Marek (II)

16 października 1942 r. Niemcy powiesili w Markach 10 więźniów Pawiaka. Po latach wzniesiono w tym miejscu obelisk ku czci zamordowanych. Przez cały okres okupacji w Markach, podobnie jak w całej Polsce, miały miejsce liczne aresztowania, łapanki, wywózki do obozów koncentracyjnych i przymusowej pracy w III Rzeszy. W sumie represje te dotknęły kilkaset osób. Mimo znacznych sił okupanta w Markach (wg. oceny wywiadu AK z połowy 1944 r. było tu 163 żołnierzy i policjantów w Markach, 366 żołnierzy z „legionu wschodniego” w Pustelniku) utworzył się tu zorganizowany ruch oporu. W 1942 r. powstał II rejon „Celków” Armii Krajowej obejmujący Marki, Pustelnik, Strugę, Zielonkę i Ząbki-Drewnicę, wchodzący w skład VII Obwodu Okręgu Warszawskiego.

dwudziestolecie międzywojenne II Wojna Światowa Jadów wspomnienia

Relacja Janiny Donoch

Mieszkając przy rynku byłam świadkiem deportacji Żydów Jadowskich z getta do obozu w Treblince. Miałam wtedy małe dziecko i byłam w ciąży. Jak likwidowali getto, to myśmy mieszkali tak na górze, u Krępca, tam gdzie Laszczka (Laska) ma teraz ten sklep i Finkelman Żyd był na dole. Jakiś czas przed deportacją Niemcy kazali okolicznym chłopom wykopać dół przy żydowskim kirkucie. Choć wyznaczeni przez Niemców furmani mieli stawić się następnego dnia w Jadowie z podwodami, nic nie wskazywało, żeby miało dojść do deportacji. W dniu deportacji, z samego rana, po podwórkach rozległy się krzyki „Żydów biorą”.

dwudziestolecie międzywojenne II Wojna Światowa Jadów wspomnienia życiorysy

Wspomnienia Sary Litwak z Jadowa

Przed utworzeniem getta pracowałam na folwarku u Zamoyskiego. Jeśli chodzi o traktowanie na początku przez Niemców, to początek był niezły. Łapali do roboty, do kopania ziemniaków. Kazali też otworzyć wszystkie sklepy, a Polacy, ale nie z Jadowa, tylko z okolicznych wsi rabowali, a Niemcy to fotografowali. Potem jednej z rabujących gospodyń, bogatej kobiecie, Niemcy zabrali konie. Poszła na skargę do wójta Siedleckiego, że Niemcy jej zabrali konie, a Siedlecki jej powiedział, by zaprzęgła do powozu firanki Dąbka, które ona wcześniej zrabowała. Pan Siedlecki musiał oddać Niemcom klucze Jadowa, a mój ojciec był przy tym jako tłumacz. Poza tym Niemcy patrzyli na początku przez palce na Żydów. Raz Niemiec ze swastyką poprosił mnie o kupno w sklepie papieru i kopert, sam nie chciał, bo wstydził się patrzeć jak ludzie się trzęśli na jego widok. Zapłacił w markach i pocałował mnie w rękę. Jechał do Warszawy, prosił moją matkę by go pobłogosławiła, bo jego matka nie zdążyła. Matka coś mu szepnęła na ucho. Mówił, że w Niemczech nie ma nic w sklepach. Drugi Niemiec powiedział, że Niemcy przegrają wojnę. Obaj wiedzieli, że rozmawiają z Żydami.