Odzyskanie przez Polskę niepodległości w listopadzie 1918 r. zapoczątkowało nową kartę w historii naszego narodu. Spełniło się wreszcie marzenie kilku pokoleń Polaków o życiu w wolnym i suwerennym kraju. Aczkolwiek wywalczenie samodzielnego bytu państwowego nie było równoznaczne z rozwiązaniem wszystkich problemów (m.in. wciąż pozostawała otwarta kwestia granic oraz bolesna spuścizna pozostawiona po okresie zaborów), to jednak upragniona wolność stworzyła możliwość rozwoju własnej tożsamości narodowej i nieskrępowanego zakazami zaborców życia społeczno-politycznego.Czytaj dalej

W 1914 r., po wybuchu pierwszej wojny światowej, Aaron Mendel przeprowadził się wraz z rodziną do Warszawy, gdzie pozostał do śmierci w 1934 roku. Ponieważ nie miał syna, słynny ród Gutermanów wygasł. Na następcę rabiego Mendele chasydzi z Radzymina wybrali jego siostrzeńca Jakowa Arie Morgenszterna – rabina z Wyszkowa. Nowy przywódca przybył do miasta w 1934 r. i wznowił działalność jesziwy oraz dworu rabinackiego. Był on ostatnim radzymińskim cadykiem – zginął podczas drugiej wojny światowej.Czytaj dalej

W sobotę 15 sierpnia w 16-tą rocznicę „Cudu nad Wisłą”, Stronnictwo Narodowe zorganizowało 12 większych zjazdów, około 50 zjazdów powiatów oraz wiele drobniejszych uroczystości lokalnych. Według wiadomości nadchodzących z całego kraju zjazdy i obchody zgromadziły olbrzymie masy członków i sympatyków stronnictwa. Większe zjazdy odbyły się między innemi w Łodzi, w Radzyminie pod Warszawą, w Poznaniu, w Radomiu, w Częstochowie, w Ostrołęce, w Opocznie. Wzięło w nich udział ogółem około 220 tys. ludzi. Liczbę uczestników zjazdów powiatowych obliczamy na conajmniej 200 tys. ludzi. Nie licząc więc drobniejszych zebrań lokalnych otrzymujemy imponującą liczbę 420 tys. zorganizowanych narodowców, którzy w 16-tą rocznicę „Cudu nad Wisłą” manifestowali na terenie całego kraju. Obliczenia te obejmują tylko członków Stronnictwa Narodowego. Obok nich w uroczystościach 15 sierpnia, urządzonych przez Stronnictwo, brały udział liczące wiele tysięcy masy publiczności, sympatyzującej z ruchem narodowym.Czytaj dalej

Po śmierci ks. Sadowskiego — ogromnego wroga młodzieży wiciowej, przybył do parafji Klembów ks. Roguski Władysław, który zastrzegł się, że ambony nie będzie używał do walki politycznej i żadnej organizacji na terenie swej parafji zwalczał nie będzie. Przez rok czasu ks. Roguski był wierny temu przyrzeczeniu, zaczął sobie wyrabiać markę i zjednał sobie kilku wiernych i nawet założył „patronat” z samych najsłabszych elementów miejscowego społeczeństwa. W dniu 23 stycznia ks. Roguski wybrał się do Wiciarzy we wsi Lipce, by te owieczki ostrzec przed komunizmem, Przywiózł z sobą endecki Kurjer Warszawski z artykułem Koskowskiego, o tem, że wiciowcy idą z programem komunistyzmu. Ale ks. Roguski miał inne zamiary i myśli, które mu się nie udały, bo wiciarze przybyli licznie i ks. niechciał wcale dyskusji rozwiązać i manatki w skarpetkę zwinął i pojechał jak niepyszny.Czytaj dalej

W Wołominie aresztowano tow.tow. Walentynowicza, Tobolskiego i Piątkowskiego. Tow. Piątkowski został aresztowany w chwili, kiedy przyjechał do Wołomina, zwolniony z więzienia za kaucją. Aresztowanych towarzyszy trzymano w miejscowym areszcie. Zwolnieni oni zostali na 15 minut przed końcem wyborów.Czytaj dalej

Ta zwykła „na codzień” ława oskarżonych w 8 wydziale karnym Sądu Okręgowego nie wystarczyła już na pomieszczenie aż 24-ch młodocianych komunistów, których losem zajęty jest od 3-ch dni sąd, pod przew. sędziego Grzybowskiego, w otoczeniu sędziów Rykaczewskiego i Lorentowicza. Przynależność do partji komunistycznej, komunistyczna propaganda, występna agitacja, nawołująca do przewrotu, do walki z militaryzmem i reakcją — oto wiązanka przestępstw, które zawiodły tutaj tych młodych ludzi i młodziutkie niewiasty — w wieku od 17-tu do 22-ch lat.Czytaj dalej

Sprawa komunistów, wykrytych w Zielonce przedstawia niezwykle ciekawy i charakterystyczny materjał. Po pogromie komunistów w czasie pochodu w dniu pierwszym maja i zabraniu wielu sztandarów, po wykryciu następnie organizacji i przyłapaniu podczas zebrania komitetu młodzieży komunistycznej przy ulicy Wolskiej, rozbitki tejże młodzieży straciły grunt pod nogami i prawe przestały egzystować. Po dużych jednak wysiłkach nowym nadesłanym specjalnie agitatorom udało się sformować ponownie komitet, który po b. ostrożnej, konspiracyjnej robocie i reorganizacji, odważył się urządzić nowe komunistyczne zebranie młodzieży. Jako teren do nowego wystąpienia, wobec obawy przed policją polityczną, uznano miejscowość letniskową. Wybrano Zielonkę.Czytaj dalej

Z miasta powiatowego Radzymina, w województwie Warszawskiem, piszą do nas: Dnia 6 kwietnia b. r. przyjechał nasz poseł Nocznicki do Radzymina na zapowiedziany wiec Wyzwolenia. Ponieważ Radzymin dotychczas uważany był za twierdzę endecką, więc chjeniści postanowili za wszelką cenę przeszkadzać. Na parę minut przed wyjściem ludzi z kościoła, wyciągnęli z dzwonnicy już gotową mównicę i ustawili na cmentarzu przy parkanie, frontem na rynek. Z tej dobrze ufortyfikowanej twierdzy za płotem zaczął przemawiać jakiś student podlaskim akcentem, z czego się nawet tłómaczył; mówił tak, jak zwykle mówią wszyscy endecy, że tylko oni chcą dobrze Polskę urządzić.Czytaj dalej

Z parafji Cygów
w pow. Radzymińskim

Długo zwlekałem z napisaniem tego listu, sądząc, że po wyborach skończy się i polityka z ambony, że wreszcie kościołowi zostanie przywrócone jego religijne przeznaczenie. Jednak końca złemu nie widać. Postanowiłem więc z wielką dla siebie przykrością odpowiedzieć księdzu proboszczowi Chylickiemu i dać pod sąd publiczny jego niewłaściwe wystąpienia z ambony.Czytaj dalej

W imię sprawiedliwości uprzejmie proszę Szan. Pana o wydrukowanie w swem piśmie sprostowania z powodu pomieszczonego w Nr 4 „Siewby” artykułu p. t. „Z wyborów”. Chodzi mi o sprawozdanie z wyborów II-iej kurji i w Jadowie, na których byłem przewodniczącym, więc wiem doskonale jak się rzeczy miały. Następujące są w niem niedokładności:

  1. Nieprawdą jest, że w Jadowie na wspomnianych wyborach prowadzono jakąkolwiek agitacyę przeciw kandydatom, wystawionym przez lud. Jeśli sprawozdawca był obecnym na wy borach, to chyba widział, że jak tylko posiedze nie zostało otwarte, jeden z glosujących wszedł z arkuszem czystego papieru pomiędzy lud i zapisał wszystkicli kandydatów, na których obja wiono życzenie głosowania. W ten sposób podano 29 kandydatów, należało zaś zpośród nich na zasadzie ogólnego cenzusu majątkowego glosujących wybrać 18 prawyborców.
  2. Nieprawdą jest, że pierwszy kandydat przy pierwszem głosowaniu przepadł – przeciwnie, otrzymał tak samo, jak za drugim razem tylko koło 16 gałek czarnych, a około 103 białych. Powtórne jednak glosowanie zostało za rządzone dlatego, że zaczęły się odzywać głosy, iż niektórzy źle wrzucali gałki, bo jeszcze dobrze nie wiedzą jak to robić. Trzeba więc było drugi raz głosować, żeby prawidłowość wyboru kandydata nie podlegała żadnej wątpliwości. Rzucania gałek nikt nie pilnował, i o pogwałceniu tajności głosowania mowy być nie może.
  3. Nieprawdą jest, że pozwolono głoso wać tylko na 18 kandydatów. Na załączonym przy niniejszem brulionie, który na szczęście ocalał od zniszczenia, przecież widać, że głosowano aż na 23-ch. Na resztę kandydatów zaprzestano głosowania na zasadzie wyraźnego żądania praprawyborców. Kilkakrotnie byli o to pytani, czy kto nie stawia jeszcze jakiej kandydatury; odpowiadano: „Dosyć już, dosyć!“. Z powyższego wynika że autor rzeczonego artykułu nie był widocznie obecnym na wyborach w Jadowie i został o nich powiadomiony przez człowieka albo złej woli, albo nie rozgarniętego. Sprawa ludu naszego tak mi jest drogą, iż z wszelką pewnością postarałbym się przeszkodzić krzywdzeniu go, co było w mojej mocy z tytułu przewodniczenia wyborom.

Czytaj dalej

Tegoroczne wybory tem się różniły od ubiegłych, że tu i owdzie pojawiła się już słuszna w zasadzie opozycja przeciw narzuconym — wbrew zeszłorocznym zapewnieniom N. D. — kandydaturom wyborczym i poselskim; z góry widoczną już była dążność do przeprowadzenia wyborów z dołu — czemu zupełną słuszność przyznać należy. W akcyi wyborczej w masach ludowych przejawia się większa już samodzielność: wyborcy, wykazują znaczną świadomość swych zadań, mniej są bierni, a nawet miejscami oporni.Czytaj dalej